Jeden z uczestników nielegalnego wyścigu opuścił areszt

  • 19.11.2018, 09:24
  • 24jgora.pl
Jeden z uczestników nielegalnego wyścigu opuścił areszt 24jgora.pl
Podziel się:
Oceń:
Oskar L. - 20 latek, który brał udział w nielegalnym wyścigu w wyniku którego śmierć poniosły dwie osoby opuścił areszt tymczasowy.

Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło w sobotę, 27 października w Jeleniej Górze. Podczas nielegalnego wyścigu pomiędzy Łukaszem O. a Oskarem L. doszło do wypadku w którym śmierć poniosły dwie osoby - kobieta i mężczyzna przechodzący przez przejście dla pieszych. Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty i zostali tymczasowo aresztowani na 3 miesiące.

Oskar L. był kierowcą drugiego pojazdu, jadącego za Seatem prowadzonym przez Łukasza O. który śmiertelnie potrącił pieszych. Na posiedzeniu aresztowym Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze uwzględnił zażalenie obrońcy Oskara L. i uchylił decyzję dotyczącą tymczasowego aresztowania uzasadniając to małym prawdopodobieństwem popełnienia przez niego zabójstwa z zamiarem ewentualnym. Zdaniem sądu nie można też mówić by oskarżony swoim zachowaniem sprowadził bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu lądowym zagrażającej zdrowiu i życiu wielu osób, ponieważ obecnie nie ma dowodów na to, że w bezpośrednim sąsiedztwie przejścia na którym doszło do tragedii znajdowały się inne osoby.

24jgora.pl

Komentarze (4)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

aaa
aaa 21.11.2018, 19:26
Urządzić wyścigi zabić niewinnych ludzi i być wolnym, oto jest zasada.
komar
komar 20.11.2018, 22:16
Czyli przez analogię do powyższego uzasadnienia - jeśli okolica pusta i nie widać ludzi w pobliżu drogi, to bez konsekwencji zdaniem takiego sądu możemy spokojnie i wyluzowani pędzić przez teren zabudowany powiedzmy z prędkością 150 km/h, bo nie powodujemy bezpośredniego zagrożenia? Musze sobie wydrukować sobie to uzasadnienie wozić przy sobie. W razie kontroli policyjnej na drodze za taki postępek, a nuż przychylą się do zdania sądu i puszczą bez mandatu.
Wiem, ze takie zwolnienie z aresztu wcale nie oznacza, że koleś nie poniesie kary, ale sorry, jeśli kretyn decyduje się na wyścigi w centrum miasta, bynajmniej nie z prędkością 60 km/h, powinien sobie posiedzieć w areszcie tymczasowym, by, chociażby z nudów, mieć czas pogłówkować nad ewentualnymi konsekwencjami swojego postępowania, bo na wolności może mu na to zabraknąć czasu - pewnie czekają inni kolesie, by się z nimi zmierzyć za kierownicą.
Ja bym taką argumentację zwolnienia z aresztu nazwał 'sądownictwem kreatywnym':))
frog
frog 27.11.2018, 23:00
Też mnie szokuje taki wyrok.
Przy takim sposobie prowadzenia pojazdu (oraz zamiarze) jest duże wskazanie do niepoczytalności - śmierdzi na kilometr zaburzeniami osobowości, bo kto zdrowy na głowie rozpędza auto do 150km/h w terenie zabudowanym... I o ile wariat może sobie biegać do woli po naszym kraju o ile nikomu nie szkodzi, to na wariata wyma***ącego siekierą w tłumie już przepisy są i nie widzę powodu dla których sąd poświęca bezpieczeństwo publiczne dla - no właśnie czego? Nic w uzasadnieniu nie widzę na ten temat.

Poza tym to jakaś lipa że 'nie ma dowodów' - jeżeli organizujemy impreze masową, demonstrację, przechodzi tłum przez ulicę - to jakoś wyroki są zupełnie inne - to organizator ma obowiązek zapewnić bezpieczeństwo, i nie ma tłumaczenia że nasza demonstracja wyszła sobie na autostradę bo 'nie było dowodów że jeżdża nią samochody'.
pwww
pwww 19.11.2018, 16:38
to nie nie możliwe ścigają się giną ludzie a wychodzi na wolność.

Pozostałe