Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarki
poniedziałek, 3 października 2022 20:05
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaCentrum Drewna Gryfów - Profesjonalny skład drewna

Zniknęło 266 laptopów. Polacy okradają swoje miejsca pracy

Pasta do zębów w ilościach hurtowych, podbieranie pieniędzy i sprzętu komputerowego. To tylko ostatnie przypadki namierzonych kradzieży, za którymi stoją pracownicy.
Zniknęło 266 laptopów. Polacy okradają swoje miejsca pracy
Mężczyzna zatrzymany za kradzież laptopów
Autor: Policja
Oceń

Przed miesiącem pisaliśmy o pracowniku, który ukradł firmowego busa. Wcześniej dwóch pracowników bogatyńskiej firmy wystawiło ogłoszenie sprzedaży pompy głębinowej, którą po znalezieniu kupca zamierzali ukraść pracodawcy. Innym razem pracownica regularnie okradała sklep w którym pracowała. Niestety nie są to odosobnione przypadki okazuje się, że okradanie pracodawców jest częstsze niż mogłoby się wydawać.

Przed sądem w Świdnicy stanie 20 osób pracujących w fabryce pasty do zębów Colgate. Grozi im do 10 lat więzienia, bo – jak się okazuje – od 2014 r. w całym kraju nielegalnie były sprzedawane pasty do zębów i płyny do płukania jamy ustnej. Towar był oczywiście tańszy niż w sklepach.

Pracownicy-przestępcy, bo to oni właśnie stali za tym procederem, działali np. tak, że część towaru trafiało na palety jako odpady, a potem ten sam towar był sprzedawany w internecie.

Zarząd firmy zatrudnił firmę detektywistyczną, której udało się zatrzymać kuriera. Sprawę zgłoszono policji, nastąpiły przeszukania i zatrzymano trzy osoby najbardziej zaangażowane w kradzież – mówi Marek Rusin, prokurator rejonowy w Świdnicy, serwisowi mojaswidnica.pl.

Firma Colgate straciła na tym ponad 2 miliony złotych.

Najnowsza akcja policji dotyczy Warszawy. Chodzi o 46-latka, który pracował w firmie informatycznej. Ginęły tam laptopy.

Był osobą odpowiedzialną między innymi za wydawane sprzętu komputerowego pracownikom. Okazało się, że mężczyzna przez ostanie kilka miesięcy, wychodząc z pracy, wkładał do plecaka po jednym laptopie i od razu zanosił do lombardu. W ten sposób „upłynnił” 23 komputery o łącznej wartości ponad 100 tys. zł – informuje podinsp. Robert Szumiata ze stołecznej policji.

To – zaznaczmy – tylko udowodniona liczba skradzionych laptopów, bo straty firmy są znacznie większe. Mężczyzna przyznał się tylko do 100 kradzieży, a zginęło aż 266 sztuk.

Policjanci z wydziału do walki z przestępczością przeciwko mieniu nie tylko „namierzyli” i zatrzymali podejrzanego, ale także odzyskali już 32 laptopy wraz z akcesoriami. Sprawa ma charakter rozwojowy i nie wykluczone, że zarzuty dotyczące 46-latka zostaną rozszerzone – dodaje podinspektor.


Napisz komentarz
Komentarze
Ayhfjjkkk 27.08.2022 23:34
A na komendzie w Lubaniu to kasy nie ukradli? Kupa kasy z kasy zniknęła. Ponad 50 tysi złotych.

Pit 27.08.2022 07:46
Kiedyś mówiono - kto przy czym pracuje, ten z tego żyje.

Gerwazy 26.08.2022 10:23
Pompy jeszcze nie ukradli a już ich złapali:) Niesamowite.

16tyLogin 26.08.2022 10:17
A szczerze? Kto nigdy niczego nie ukradł z miejsca pracy? To kiedyś nie było nic takiego przecież. To się zmienia ale daleko nam jeszcze.

lubinianin 25.08.2022 17:04
Tacy "pracownicy" są jak hieny - pazerni, egoiści i ciągle im mało. Uważam, że tylko skuteczny monitoring CCTV miejsc pracy, oprócz szatni, toalet, wiadomo miejsca intymne może udaremnić przestępstwo popełnione w miejscu pracy.

Elektryk 26.08.2022 13:58
Co za bzdury piszesz jak nie ty to twój ojciec kradliscie ,kiedys w ZNTK kradli ,az im torby sie urywały widzialem,a dzis wielcy szermierze moralności do kościółka i wielkie Pis iorrry

Hrabina 26.08.2022 19:42
Jakie torby, za najlepszych czasów jechał wagon desek za Olszynę do Uboczai był szybki rozładunek na przyczepę za traktorem na uboczu. Węgiel do ogrzewania budek drużnika to był osobisty przywilej szefa ochrony i nie tylko to.... Dzikie czasy były. Do dzisiaj można znaleźć wykrywaczem zakopane pod lasem paski lutu srebrnego pozawijane w papę albo folię po parę kilo czy kilkanaście. ZNTK to była potęga! Sąsiad z księginekmiał olbrzymi kloc miedzi w garażu. Wielki jak fotel. Trzymał na ciężkie czasy. Sprzedał jak emigrował. A to i tak cieniasy przy takim turoszowie czy ekektrowni. Tam odchodziły numery nieprawdopodobne, nawet nie napiszę bo nikt nie uwierzy że to prawda. Papiery zawsze się zgadzały. Zawsze!

Acek 25.08.2022 16:43
Kierowca tira sprzedawał palety na skupach palet. Sprzedał za ponad 60'000zł. Złapali. Teraz czy zgłaszać kierownika że kradnie? Komu? Co z tego wyniknie?

MarCePan 26.08.2022 10:20
Nie ty go tam stawiałeś. To nie zgłaszaj nie twój poziom.

ReklamaPunk Pobrań COVID-19 i badania laboratoryjne
ReklamaSiekierczyn. Punkt konsultacyjny Czyste Powietrze
ReklamaZakład Pogrzebowy Hades S.C. 24/h 600451593, 781791731
Reklama
Reklama
ReklamaPUP w Lubaniu
Reklama
Reklama
Reklama