Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarki
poniedziałek, 3 października 2022 20:15
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaCentrum Drewna Gryfów - Profesjonalny skład drewna

Coraz więcej Polaków chce emigrować za pracą. Zagrożona jedna z kluczowych grup zawodowych

Polacy coraz częściej rozważają wyjazd z kraju, żeby za granicą zarabiać pieniądze. Niepokoić może zwłaszcza fakt, że z takim zamiarem noszą się również kolejni lekarze.
Coraz więcej Polaków chce emigrować za pracą. Zagrożona jedna z kluczowych grup zawodowych
Autor: iStock
Oceń

Dane są niepokojące, bo jak wskazuje badanie przeprowadzone przez epanel.pl, jeszcze rok temu emigrację zarobkową rozważało 16,1 proc. ankietowanych. Dziś to już 17,8 proc. Także mniej respondentów opowiedziało się za pozostaniem w kraju. Teraz to  67,6 proc. podczas gdy 12 miesięcy temu było ich aż 81,2 proc.

Dyrektor zarządzająca Gi Group Temporary & Permanent Recruitment Anna Wesołowska ocenia, że wynikiem takiego nastawienia są rosnące w Polsce koszty życia i brak stabilności.

Polacy najchętniej wyjechaliby do Niemiec (31,9 proc. osób rozważających wyjazd) i Holandii (17,9 proc.). Mniejszym niż rok temu powodzeniem cieszy się Wielka Brytania, ale nadal pracę dla siebie widzi ta, 6,4 proc. zapytanych o zdanie.

Dotkliwy brak

Do tych danych ktoś może podchodzić z dystansem, mając na uwadze, że zamiar to jeszcze nie podjęcie decyzji. Ale już kolejne liczby mogą przestraszyć. Chodzi o lekarzy.

Nie jest tajemnicą, że ich w Polsce brakuje. Nie jest tajemnicą, że kolejki do specjalistów w dużej mierze wynikają z braku medyków. Nie jest też tajemnicą, że lekarzy kształcimy za mało.

Zgodnie z najnowszym raportem OECD „Health at a Glance 2020” zajmujemy ostatnie w Europie miejsce, jeśli chodzi o liczbę medyków przypadającą na mieszkańca. W Polsce na tysiąc mieszkańców mamy jedynie 2,4 lekarza.

Tymczasem Naczelna Izba Lekarska podlicza, że średnio co miesiąc 70 medyków wchodzi na ścieżkę prowadzącą do uzyskania dokumentów zezwalających na pracę za granicą.

– Jeśli tendencja się utrzyma, to liczba zaświadczeń w 2022 r. może przekroczyć 800. Dla porównania, w całym ubiegłym roku lekarze złożyli 486 wniosków, a w 2020 r. – 505. Z kolei przed pandemią, w 2019 r. były to 617 zaświadczenia, w 2018 r. – 649, a w 2017 r. - 747. Rekordowy był rok 2005 – wówczas lekarze pobrali 2086 zaświadczeń. Od tego czasu, zainteresowanie wyjazdami rok do roku spadało, jednak - za wyjątkiem lat epidemii - utrzymuje się na poziomie około 600-800 zaświadczeń rocznie – alarmuje serwis prawo.pl.

Kredyt i praca

Dlatego właśnie Ministerstwo Zdrowia rozpoczęło specjalny program bankowo-kredytowy. Fundusz Kredytowania Studiów Medycznych obejmuje:

  • dopłaty do oprocentowania kredytów na studia medyczne,
  • całkowite lub częściowe umorzenia kredytów na studia medyczne,
  • poręczenia kredytów na studia medyczne.

O taki kredyt mogą ubiegać się jedynie studenci płatnych kierunków lekarskich na polskich uczelniach wyższych.

Pieniędzy będzie można nie oddawać, ale zobowiązanie trzeba będzie odpracować. Trzeba będzie po studiach:

  • wykonywać zawód lekarza na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, w ramach praktyki zawodowej lub w podmiocie leczniczym udzielających świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, przez 10 lat w okresie 12 kolejnych lat liczonych od dnia ukończenia studiów, w łącznym wymiarze czasu pracy odpowiadającym co najmniej równoważnikowi jednego etatu;
  • w okresie, o którym mowa wyżej uzyskać tytuł specjalisty w dziedzinie medycyny uznanej za priorytetową w dniu rozpoczęcia przez niego szkolenia specjalizacyjnego.

Napisz komentarz
Komentarze
zulu 08.08.2022 23:13
Będą nas leczyć obcokrajowcy.Może będą leczyć a nie udawać.

Got 08.08.2022 22:21
Jeszcze troche toPutin zagrabi wschod Polski a Niemiaszki zachod tak ze nie musza wyjezdzac ,Jarosļaw nam to zalatwi

Teo 08.08.2022 21:45
Polecam prace na winogronkach w Baden-Wuttembergi !! Po roku pod niemieckim batem odechce się saksów!! Hi Hi !!!

pacjentka 08.08.2022 16:25
Niech sobie wyjeżdżają, ale najpierw niech zwrócą koszty edukacji, poniesione przez nas wszystkich.

Johan von TUS.... 08.08.2022 13:51
Po 90 roku puszczali wszystkich młodych lekarzy .Gdzie byli rzadzący od 1990 roku ilu młodych lekarzy wyjechało rocznie .Oni tam na zachodzie wszystkich młodych ludzi by od nas wyciagneli .A opozycja jeszcze przyklaskiwała .

Ja 08.08.2022 09:53
No najlepiej wykształcić się za państwowe pieniądze,,czyli nas wszystkich Polaków " i za granicę bo tam lepiej płacą .Rozumiem to ale jak by się kształcili za swoje to droga wolna ale za nasze to powinni co najmniej z 5-10 lat odpracować za naukę.

Luiza 08.08.2022 09:29
Czyżby wśród tych potencjalnych emigrantów byli zwolennicy koalicji rządzącej (PiS i Ska)? Przecież jest nam (im) tak dobrze że.... A ma być jeszcze lepiej. Cała Europa nam zazdrości postępu i efektów gospodarczych.

Marta 08.08.2022 09:29
Oj! Żeby się czasem tymi ojro nie przejedli. W Niemczech podrożał prąd, czynsze, opłaty, woda, gaz. Na początek socjal też każdemu już nie przysługuje, bo rosną zarobki, a Niemcy skrupulatnie sprawdzają status i obcinają wszystkie dodatki nawet na dzieci. Życie też podrożało i to widać w wózkach z kaufa. Wypłaty też nie są już aż tak atrakcyjne, bo Niemcy szukają również oszczędności. Nawet nowe zapowiadane podwyżki i wypłaty rekompensat nie wyrównują strat. A to dopiero początek. Tak, więc nie jest tak słodko. Nawet od piątku do niedzieli Niemcom opłaci się siedzieć po knajpach na zbiorowym żywieniu, bo w domu drożej wychodzi. Nie jest tak słodko i żeby się niektórzy nie przejechali, bo w Niemczech już nie jest tak ok, jak choćby przed rokiem.

ReklamaPunk Pobrań COVID-19 i badania laboratoryjne
ReklamaSiekierczyn. Punkt konsultacyjny Czyste Powietrze
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama