Pisarzowice. Materiały wybuchowe w spadku po dziadku

  • 11.05.2022, 14:41 (aktualizacja 12.05.2022, 17:58)
  • red.
Pisarzowice. Materiały wybuchowe w spadku po dziadku

Podziel się:

Oceń:

Zwykle patrol saperski z Bolesławca podejmuje na terenie powiatu lubańskiego pociski czy niewybuchy z czasów II wojny światowej i bitwy o Lubań. Dziś było inaczej.

Na jednej z posesji w Pisarzowicach, w trakcie prac porządkowych, znaleziono skrzynkę wypełnioną niemieckim materiałem wybuchowym z czasów II wojny światowej.

Wnuczek, który odziedziczył gospodarstwo po zmarłym przed kilku laty dziadku zaczął robić tam porządki. Pośród rupieci jedna ze skrzynek, a raczej jej zawartość, zaniepokoiły go do tego stopnia, że o znalezisku poinformował policję. Okazało się, że obawy były jak najbardziej uzasadnione a decyzja o wezwaniu służb słuszna.

W skrzynce było 7 kg materiału wybuchowego w postaci niemieckich ładunków saperskich 1000g typu Sprengbuechse 24 i 100g typu Bohrpatrone 28. Ładunki nie miały zapalników, ale w leżącym przez lata materiale wybuchowym zaczęły już zachodzić reakcje chemiczne, więc obawy były jak najbardziej uzasadnione - usłyszeliśmy od  chor. Radosława Mazura, dowódcy patrolu saperskiego z Bolesławca.

Dzisiejsze znalezisko to materiał burzący wykorzystywany przez saperów chociażby do wysadzania mostów. Skrzynki wypełnione trotylem wyposażone były w trzy gniazda do zamontowania zapalników. Saperzy przypominają, że materiały wybuchowe pochodzenia wojskowego nie tracą swoich właściwości i nadal stanowią realne zagrożenie.

Ciekawostką jest, że parę lat temu na terenie tej samej miejscowości znaleziono podobny składzik ładunków saperskich, z tą różnicą, że tamte były produkcji radzieckiej.

 

red.

Zdjęcia (4)


Komentarze (4)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

hebel
hebel 31.05.2022, 16:51
Czymś takim, dawno temu, jeszcze przed penalizacją takich działań, znajomy z Henrykowa wypalał kable.
Odłamywał kawałek trotylu nożem lub siekierką, podpalał zapalniczką i nakrywał kablami w izolacji, po wypaleniu oczyszczał miedź z żużla i sprzedawał. Wtedy nie było to karane, lata +/- 87, 90.
Nie róbcie tego w domu!!!
emil
emil 12.05.2022, 09:15
Zachodziły reakcje chemiczne ? W trotylu k***a ? i do burzenia mostów to to było ? Chyba kładek....
hebel
hebel 31.05.2022, 16:53
A w trotylu właśnie!
Nie dotykaj, poczytaj w sieci, nie dotykaj!!!
Nie musi być czysty trotyl, a gdyby nawet to i tak nie dotykaj!
Mieszkaniec
Mieszkaniec 12.05.2022, 07:20
To nie pierwsze znalezisko w Pisarzowicach

Pozostałe