Co z remontem kładki dla pieszych nad DK30 w Lubaniu

  • 13.05.2021, 11:13 (aktualizacja 13.05.2021, 11:16)
  • red.
Co z remontem kładki dla pieszych nad DK30 w Lubaniu eLuban.pl Archiwum. Uszkodzenie kładki w grudniu 2019 roku przez pojazd ponadnormatywny

Podziel się:

Oceń:

Kładka dla pieszych, prowadząca nad ruchliwą drogą krajową, biegnącą przez środek Lubania w ostatnich latach ma wyjątkowego pecha. Co parę lat uszkadzana jest przez pojazdy ponadgabarytowe i zamykana do kolejnego remontu. W ciągu ostatnich 9 lat była czynna tylko przez niecałe dwa lata.

Zła passa kładki sprowadza ją do miana atrakcji turystycznej, oczywiście tylko wtedy gdy jest wyremontowana i czynna. Częściej można ją oglądać z dołu niż przejść nią na drugą stronę lubańskiej przelotówki.

Od 2012, gdy kładkę uszkodzono po raz pierwszy, nieczynna była przez około 7,5 roku... w ciągu 9 lat!! Smaczku sprawie dodaje fakt, że kładka, która biegnie nad ruchliwą DK30 jest bezpieczną drogą do szkoły dla dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 2, usytuowanej tuż przy drodze.

Czas na dobrą wiadomość

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad we Wrocławiu planuje ponowny jej remont i uruchomienie. W ubiegłym tygodniu ogłoszono przetarg na remont obiektu. Ma on się zakończyć do końca listopada 2021 roku o ile uda się wyłonić wykonawcę w pierwszym przetargu.

Nie oznacza to jednak, że na przypadającego w grudniu Mikołaja, dzieci do szkoły pójdą naprawioną kładką. Niestety jej historia bywała zawiła i może się powtórzyć. Po (drugim) uszkodzeniu kładki przez pojazd ponadnormatywny w czerwcu 2016 roku w trakcie prac przygotowawczych do remontu doszło do kolejnego uszkodzenia (w lipcu 2017r.). W efekcie prace przerwano i rozpoczęto od początku, bo ocena stanu technicznego wykazała, że uszkodzenia są większe od poprzednich. Kładkę oddano do użytku w roku 2018 by już w grudniu 2019 została ponownie uszkodzona.

Ciekawym jest fakt, że od czasu jej budowy w 1989 roku przez kolejne 23 lata obchodziło się bez podobnych przygód. Pierwsze uszkodzenie kładki miało miejsce w 2012 i naprawiono ją na przełomie 2014/15 roku.

W ostatnim czasie przed wiaduktem postawiono wielkie znaki informujące o dopuszczalnej wysokości pojazdów, które mogą tamtędy przejechać. Czy to coś zmieni? Czas pokaże. Logicznym wydaje się postawienie przed kładką bramownic, tak aby kierowcy wiozący ładunek ponadnormatywny mieli czas się zatrzymać. Niestety jak na razie właściciel kładki woli ją stale naprawiać.

red.

Zdjęcia (8)


Komentarze (6)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Sensus
Sensus 13.05.2021, 23:06
Szkoda ze przetarg się za 5 lat nie kończy, to może zdążyłby człowiek studia zrobić i praktykę i w przetargu wystartować. Postawili znaki że jest ograniczenie wysokości... A nie można takiej tablicy zawiesić nad droga, w miejscu, gdzie są znaki, że jak kierowca w nią uderzy to usłyszy lub poczuje i się zatrzyma???
Jan
Jan 13.05.2021, 22:21
Nie lepiej ją podnieść wyżej. Na pewno to skomplikowane, ale pewniejsze na przyszłość.
Ja
Ja 13.05.2021, 20:22
Zlikwidować kladke tak jak mostek nad kwsa będzie spokój I kasa zostanie w budżecie
hebel
hebel 13.05.2021, 17:52
A gdzie kasa z ubezpieczalni?
Czyżby kierowali bez ubezpieczenia?
Schody
Schody 13.05.2021, 14:52
Najlepiej to zdemontować. I po problemie
Czytelnik
Czytelnik 13.05.2021, 12:29
Wcześniej nie było uszkodzeń, bo ludzie myśleli. A teraz coraz więcej idiotów i im głupszy, tym bardziej przekonany o swojej mądrości.

Pozostałe