Czesi skarżą Polskę w sprawie Turowa

  • 30.09.2020, 15:14
  • Informacja Prasowa
Czesi skarżą Polskę w sprawie Turowa Autor zdjęcia: Julian Nyča

Podziel się:

Oceń:

Czeskie Ministerstwa Środowiska i Spraw Zagranicznych przesłały dziś skargę do Komisji Europejskiej w związku z rozbudową polskiej kopalni węgla brunatnego Turów. Władze czeskie są przekonane, że Polska uchybiła zobowiązaniom wynikającym z czterech dyrektyw europejskich oraz bezpośrednio z traktatów europejskich w związku z przedłużeniem koncesji na wydobycie i pozwoleniem na rozbudowę.

Czechy zdecydowały się na skorzystanie z możliwości, którą daje Traktat o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej by otworzyć sobie furtkę do bezpośredniego zaskarżenia Polski do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Będą to mogły zrobić za około cztery miesiące, jeżeli nie nastąpi przełom w wymianie informacji i nastawieniu polskiego rządu i PGE do sprawy. To bardzo rzadko wykorzystywana procedura i odpowiednik broni atomowej w relacjach między państwami członkowskimi UE

Czeski rząd zaczął rozważać podjęcie kroków prawnych przeciwko Polsce po tym, jak w marcu tego roku, mimo międzynarodowych protestów ze strony Czechów i Niemców, Minister Klimatu Michał Kurtyka przedłużył koncesję na wydobycie węgla brunatnego w kopalni Turów o sześć lat. Zadaniem czeskiego rządu działalność kopalni po 30 kwietnia 2020 r. jest nielegalna, ponieważ proces przedłużania wydobycia zawiera szereg naruszeń i jest niezgodny zarówno z prawem polskim, jak i unijnym.

Polska Grupa Energetyczna – właściciel kopalni i elektrowni przy granicy z Czechami i Niemcami – stara się także o nową koncesję do 2044 r., która umożliwiłaby wydobycie 289 mln ton węgla brunatnego. Tymczasem oddziaływanie leja depresyjnego spowodowanego kontynuowaniem działalności wydobywczej w kopalni Turów może przyczynić się do pozbawienia wody tysięcy osób zamieszkałych w regionie libereckim graniczącym z Polską. Wielu żyjących tam ludzi już dziś nie ma dostępu do wody pitnej w swoim domu.

Czesi wielokrotnie apelowali do strony polskiej o nieprzedłużanie działalności odkrywki, która destrukcyjnie wpływa na zdrowie i życie obywateli trzech państw i przyczynia się do pogorszenia kryzysu klimatycznego. Niestety Polska pozostała głucha na te apele. Brak współpracy polskiego rządu i sukcesywne zaprzeczanie wpływowi turowskiego kompleksu na stan wód w Czechach sprawiło, że nasi sąsiedzi postanowili sięgnąć po bardziej radykalne środki. Trudno się dziwić, skoro jeszcze w lipcu podczas posiedzenia Komisji Petycji europosłowie z Polski, Anna Zalewska i Kosma Złotowski, stwierdzili, że Turów nie ma wpływu na stan wód w regionie, problem jest wyimaginowany, a kontynuacja wydobycia nie jest sprzeczna z celami porozumienia paryskiego.

– Zaprzeczanie rzeczywistości, twierdzenie, że sporu nie ma, nie przybliżają pracowników Turowa, władz i PGE ani o krok do porozumienia z sąsiadami – komentuje Kuba Gogolewski, koordynator projektów w Fundacji „Rozwój TAK – Odkrywki NIE” – Rozwiązanie wykracza poza granice Polski. Transformacja Bogatyni powinna być wypracowywana razem z władzami i mieszkańcami regionu libereckiego i Saksonii. Tylko wspólnie możemy wypracować rozwiązania korzystne dla mieszkańców wszystkich trzech regionów przygranicznych. Pierwszym warunkiem jest chęć porozumienia i otwartość na dialog.

Informacja Prasowa

Komentarze (8)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

tuckan
tuckan 01.10.2020, 08:56
Artykuł bardzo tendencyjny. Ewidentnie widać, że autor popiera żądania Czechów i próbuje pokazać jak bardzo nieodpowiednio zachowała się w tej sytuacji strona polska.
Takie trochę POLACTWO. Wszyscy mają rację tylko nie Polacy. Polak Polakowi wilkiem🤔
mm9
mm9 30.09.2020, 23:18
Niech się czeskie buraki tam nie rzucają bo znowu do nich w jadą Polskie czołgi i ustawią ich jak należy. Poza tym zapominają się, że nas zalali jak pękła tama w mieście niedów. Bogatynia i Zgorzelec pływały przez czechów i do dzisiaj nikt nie wystąpił o odszkodowania
Rafał
Rafał 01.10.2020, 12:56
Ty wiesz o czym piszesz? Co mają Czesi do tamy na Witce?
Ja
Ja 30.09.2020, 22:01
Czesi nas nie lubią za 1968 rok....do dzisiaj
Mario
Mario 30.09.2020, 20:29
Czyli w skrócie chodzi o zamknięcie naszej kopalni, a węgiel do elektrowni będzie pochodził z niedalekiej czeskiej lub niemieckiej = jeszcze droższy prąd. Fajnie to sobie pepiki wymyślili po cichu wspierani przez ciocię Angelę. Jak to mawiał Kloss do Brunnera "nie ze mną te numery". Wspierajmy naszą kopalnię.
Jan
Jan 30.09.2020, 20:22
Problemy z wodą obecnie wynikają głównie przez małe opady deszczu. Kopalnia już działa od wielu lat i czy przed np 20 laty (nie było suszy) brakowało Czechom wody?
Także niech skończą biadolić, kopalnia jest po naszej stronie.
Ogólnie denerwuje mnie wyłączenie elektrowni węglowych, jeszcze zanim uruchomimy i przetestujemy wydajność innych źródeł energii. Takie gadanie na zasadzie jakoś to będzie.
Chińczyk stawia kolejne węglówki, aby tanio produkować NAM panele fotowoltaiczne, ale takich niuansów pseudo ekolodzy nie widzą.
[]p
[]p 30.09.2020, 17:40
Kopalnia jest też po stronie niemieckiej i czeskiej , rozumiem że polską zlikwidować i oba te kraje nam by sprzedawały energię , pomóżmy dla Turowa .
stefan
stefan 01.10.2020, 13:19
gdzie w Czechach lub Niemczech masz kopalnie dzięki której brakuje wody w okolicach styku trzech granic?

Pozostałe