Po pijaku wypchnął żonę z roweru wodnego do jeziora

  • 09.07.2020, 09:42 (aktualizacja 09.07.2020, 10:52)
  • Red.
Po pijaku wypchnął żonę z roweru wodnego do jeziora KPP Lubań

Podziel się:

Oceń:

Na Zbiorniku Złotnickim mogło dojść do tragedii. Pijane małżeństwo pływało rowerem wodnym. W pewnym momencie mężczyzna wypchnął kobietę, która nie umie pływać, do wody i oddalił się. Tonącą uratował mieszkaniec Biedrzychowic, który był na rybach. Na miejsce zdarzenia wezwana została policja.

Policjanci z Komisariatu Policji w Leśnej otrzymali zgłoszenie o nietrzeźwej kobiecie, która została wyciągnięta z Zbiornika Złotnickiego, po tym jak ktoś wrzucił ją do wody. Sprawę zgłosił mężczyzna, który w tym miejscu był na rybach. 

Płynąłem łódką, kiedy usłyszałem kobietę wołającą ratunku! Gdy się obejrzałem zobaczyłem białe włosy i ręce bijące w wodę. Kiedy dopłynąłem przestała już walczyć i szła pod wodę. Złapałem ją dosłownie w ostatniej chwili, pod wodą widziałem już tylko włosy i czoło kobiety - opowiada nam Pan Jacek z Biedrzychowic.

Z pomocą podpłynęło dwóch kajakarzy, którzy pomogli Panu Jackowi wciągnąć nieprzytomną kobietę do łódki, mężczyźni przewieźli ją bezpiecznie na brzeg i wezwali policję.

Gdy przybyli na miejsce mundurowi podszedł do nich inny mężczyzna. Jak się okazało, mąż kobiety i sprawca całego zamieszania. Wyszło na jaw, że para pływała rowerem wodnym po Jeziorze Złotnickim. W pewnym momencie nietrzeźwy 47-latek wypchnął kobietę, która nie umie pływać, do wody, a następnie się oddalił nie interesując się, co się z nią dzieje. Gdyby nie pomoc świadka zdarzenia kobieta mogłaby utonąć. 

Policjanci postanowili przebadać mężczyznę alkomatem. Okazało się, że 47-latek ma 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Gdyby tego było mało zaczął agresywnie zachowywać się również wobec policjantów. Znieważył wykonujących czynności służbowe funkcjonariuszy. Mieszkaniec powiatu lwóweckiego został zatrzymany za znieważenie oraz do wyjaśnienia okoliczności tego zdarzenia. 

Całość materiałów zebranych przez funkcjonariuszy w tej sprawie została przekazana do prokuratury, gdzie doprowadzono również podejrzanego 47-latka. Chwilę później usłyszał on zarzuty narażenia na utratę życia i zdrowia swoją żonę oraz znieważenia funkcjonariuszy. Prokurator wobec mężczyzny zastosował środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego. O jego dalszym losie zadecyduje teraz sąd - informuje asp.szt. Justyna Bujakiewicz-Rodzeń

Red.

Zdjęcia (3)

Komentarze (11)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

O.N.A.
O.N.A. 11.07.2020, 11:15
Facet usiłował zabić swoją żonę. Agresywny w stosunku do niej, agresywny w stosunku do policjantów.
Skąd w Prokuraturze przekonanie, że po wytrzeźwieniu będzie to przykładny obywatel?
Skąd przekonanie, że nie spróbuje dokończyć dzieła w domu, zgodnie z zasadą: co ma wisieć, nie utonie.
Podziwiam optymizm Prokuratury, współczuję tej kobiecie.
hebel
hebel 10.07.2020, 02:52
Oboje teraz dostaną mandat za prowadzenie po pujaku a tospora sumka będzie.
avanti
avanti 10.07.2020, 01:44
Dozor policyjny za usilowanie zabojstwa - fajne prawo! :)
Wodniak
Wodniak 09.07.2020, 19:26
Wyjaśniła sie przyczyna tego desperackiego kroku. Doszło do sprzeczki na kogo kto ma głosować - baba wbrew uparła się że zagłosuje na Trzaskowskiego - no to jej powiedział "nie zagłosujesz bo w ogóle na wybory nie pójdziesz..." I tylko chlupnęło!
xyz
xyz 09.07.2020, 18:34
Epoka średniowiecza w XXI wieku
Kolo
Kolo 09.07.2020, 13:44
Definitywnie chciał sie pozbyc zony . Winien odpowiadac za usiłowanie zabojstwa !
Inkwizytor
Inkwizytor 09.07.2020, 17:46
Absolutnie! A jak jest czarownicą?
dziadek
dziadek 10.07.2020, 02:55
To by pływała ja drewniana.
Rufin
Rufin 09.07.2020, 10:51
W czym problem? Po prostu chciał sprawdzić czy jest czarownicą. Przecież nie tak dawno środkiem dowodowym wywodzącym się z kościelnych ordaliów była próba wody. Polegało to na tym, iż z reguły (jednakże zdarzały się wyjątki) przywiązywano oskarżonej lewą rękę do prawej nogi, zaś rękę prawą do nogi lewej i na powrozie ostrożnie spuszczano do wody. Jeżeli oskarżona utrzymywała się na powierzchni wody, było oczywiste że jest czarownicą, jeżeli zaś tonęła bardzo szybko oznaczało to, iż jest niewinna.
W tym przypadku nie wiadomo bo została wyciągnięta z topieli. Bedzie musiał eksperyment powtórzyć przy najbliższej okazji.
Rufin.
Rufin. 09.07.2020, 13:30
Widze ze nie brakuje inteligentnych ludzi
Babol
Babol 09.07.2020, 19:21
Tych na sprzęcie pływającym?

Pozostałe