Kamienna Góra nie chce zdradzić swoich tajemnic

  • 29.05.2020, 14:35 (aktualizacja 29.05.2020, 17:24)
  • red. /SMGŁ
Kamienna Góra nie chce zdradzić swoich tajemnic

Podziel się:

Oceń:

Po dwóch dniach spędzonych na Kamiennej Górze członkowie SMGŁ zakończyli badania polegające na wykonaniu odwiertu badawczego do sztolni nr I.

Od około 18,5 metra powietrze ze sprężarki, wydmuchujące urobek spod głowicy wiertła, przestało wracać na powierzchnię co świadczyło, iż w pobliżu głowicy znajdowała się pustka, do której pomiędzy skałami uciekało sprężone powietrze. Rozpoczęły się nerwowe chwile wyczekiwania na moment, w którym wiertło przebije strop sztolni i wejdzie do środka. Po około 21,5 m urobek wraz ze sprężonym powietrzem zaczął znów wracać przez „komin”, co świadczyło, iż sztolnia została minięta i wiertło przesuwało się dalej w głąb góry.

- Mimo solidnego przygotowania obmiarów w terenie i dziesiątkach godzin spędzonych nad planami i mapami, odwiert nie trafił w sztolnię nr I. Kompleks dał nam lekcję pokory i pokazał, iż łatwo swoich tajemnic nie odda - przyznał Sebastian Terenda z SMGŁ.

Ekipa projektu jest bardzo zdeterminowana i nie zamierza „złożyć broni”. - Walczymy dalej, aż do osiągnięcia zamierzonych celów. Po wykonaniu nowych pomiarów, uwzględniających zdobyte w trakcie badań informacje, znów wrócimy do badań terenowych - zaznaczają przedstawiciele Stowarzyszenia Miłośników Górnych Łużyc i dziękują wszystkim osobom wspierającym ich działania oraz ekipie z firmy Zakład Robót Geologiczno-Wiertniczych za wytrwałość przy drążeniu jednych z najtwardszych skał na Ziemi.

red. /SMGŁ

Komentarze (5)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Obserwator
Obserwator 03.06.2020, 19:55
Wiercic do oporu ! Tam cosić musi byc ! Moze Bursztynowa Komnata ?
realista
realista 02.06.2020, 08:35
Panowie dajcie sobie raczej spokój z tymi odwiertami, Ja w 1985r rozmawiałem z pułkownikiem WOP, który organizował w 1945 roku ochronę granic na tym terenie i on powiedział, że na przełomie czerwca i lipca Rosjanie stacjonujący w Lubaniu penetrowali te sztolnie i okazało się, że w podziemiach Kamiennej Góry był zlokalizowany szpital wojskowy - polowy i Niemcy uciekając z Lubania zostawili tam ciężko rannych podczas walk o Lubań. Rosjanie po wejściu do szpitala zastali
ogromne ilości szczurów, które płoszyli miotaczami ognia, a Kamienna Góra była czarna od uciekających szczurów. Rosjanie wysadzili wejścia, żeby nikt tam nie grzebał. Jeśli coś tam jest to tylko ludzkie szczątki - czyli cmentarzysko, którego nie powinno się ruszać. Z tego mogą być tylko kłopoty. Ten pułkownik to był poważny człowiek i na pewno tego nie wymyślił.
G(r)aal Anonim
G(r)aal Anonim 01.06.2020, 07:24
Legenda głosi że kto wie co jest w sztolni w niej pozostać musi ;) nie no taki żarcik a teraz na poważnie.... Panowie pracujący na terenie Kamiennej Góry: Dacie radę
zly
zly 30.05.2020, 20:54
Bedzie dobrze Chlopaki, do gory glowa.
Dolnołużyczanin
Dolnołużyczanin 29.05.2020, 23:27
Nie poddawajcie się! Trzymamy kciuki 💯👍

Pozostałe