Bliżej, znaczy lepiej. 30 lat samorządu w Lubaniu

  • 28.05.2020, 09:41 (aktualizacja 28.05.2020, 10:17)
  • ŁCR
Bliżej, znaczy lepiej. 30 lat samorządu w Lubaniu

Podziel się:

Oceń:

Od 30 lat razem tworzymy lokalny samorząd. Przez ten czas nasze miasto zmieniało się pod rządami kilku burmistrzów. Jak ten czas wpłynął na obraz Lubania? Czy da się podsumować 30 lat samorządności? Co udało się zrealizować, a czego zabrakło?

W 1990 roku byliśmy świadkami ogromnych zmian ustrojowych w naszym kraju. W marcu została uchwalona Ustawa o samorządzie terytorialnym - weszła w życie w maju i wtedy też odbyły się pierwsze wolne wybory do rad gmin. Co roku z tej okazji 27 maja obchodzimy Dzień Samorządu Terytorialnego. Tegoroczne święto miało mieć wyjątkową oprawę. Jednak obecny stan powoduje, że wszystkie siły kierujemy w stronę walki z epidemią. Świętowanie należy przełożyć, lecz o rocznicy nie sposób zapomnieć. Warto zaakcentować ten ważny moment w historii samorządu, choć kilkoma słowami wspomnień, a pomogą nam w tym dotychczasowi włodarze lubańscy.

Pierwszym burmistrzem Lubania, wyłonionym w drodze konkursu był Zdzisław Bykowski. Przez około dwa miesiące mierzył się z początkami samorządności. Przecierał szlaki, niestety ze względów zdrowotnych w lipcu zrezygnował ze swojej funkcji. Pozostał jednak aktywny w przestrzeni lubańskiej. Dla miasta zrobił jeszcze wiele, już nie jako burmistrz, ale lubanianin, społecznik, redaktor naczelny i wiceprezes Stowarzyszenia Telewizyjnego „Lubań”. W miejsce Zdzisława Bykowskiego 26 lipca 1990 roku ówczesna Rada Miasta powołała nowego burmistrza, którym został Janusz Skowroński.

- Moja ocena samorządności jest złożona - zaznacza na wstępie J. Skowroński. -  Jej pierwsze lata dowiodły, że była nam potrzebna. Pobudzono aktywność "małych ojczyzn", a mieszkańcy poczuli, że wiele może od nich zależeć. Gdy potrzebne było szersze porozumienie, tworzyły się związki gmin. Przykładem jest Związek Gmin "Kwisa", który współtworzyłem. Z założenia mocno proekologiczny, z czasem stracił swój potencjał. Podobnie jak powiaty, które nie do końca spełniają swoją rolę, dysponując "poszufladkowanymi" środkami finansowymi. Za dobre rozwiązanie uważam bezpośredni wybór burmistrza/wójta. To wzmacnia jego pozycję i każe wyborcom wykazać się większą refleksją przy urnie wyborczej, co niestety nie ma miejsca przy wyborze starosty. Dużym plusem samorządów jest to, że miasta i gminy nam pięknieją. Sami tego nie zauważamy, bo tu żyjemy. Lubań przed trzydziestoma laty, a dziś to naprawdę różnica. Szkoda tylko, że młodzi stąd uciekają. Aby to odwrócić, trzeba dać im perspektywy - kto wie, czy nie jest to największe wyzwanie dla samorządu XXI wieku?

16 lutego 1993 roku nastąpiła druga zmiana Zarządu Lubania. Tym razem na stanowisko burmistrza Rada wybrała Jerzego Zielińskiego, który reprezentował miasto do 1998 roku (ponownie wybrany w 1994 roku).

- Po 30 latach moja ocena samorządności jest pozytywna, choć nie przesłania to niedomogów, które widzieliśmy już od początku - podkreśla Jerzy Zieliński. - Zakonserwowanie centralistycznego systemu sterowania rozwojem kraju miało źródła w systemie finansów publicznych. Pod tym względem nie tylko nic się nie zmieniło na lepsze, a wręcz otwiera to możliwość łatwego przywrócenia terenowych organów administracji państwowej w miejsce gmin, powiatów i województw samorządowych. Nadmiar ogólnopolskich organizacji samorządowych (sami się dzielimy) powoduje, że łatwo ogrywa się samorząd z pozycji rządu. Moim zdaniem, klęską samorządu terytorialnego jest brak zaszczepienia idei samorządności w społeczeństwie.

Trzecia kadencja samorządu (1998-2002) to czas, kiedy z funkcji wiceburmistrza na stanowisko burmistrza decyzją Rady przechodzi Konrad Rowiński. Następnie w 2002 roku zostaje on wybrany na burmistrza już przez mieszkańców w pierwszych bezpośrednich wyborach. Po czterech latach lubanianie podtrzymują swoją decyzję. W rezultacie Konrad Rowiński sprawuje władzę do czasu przejęcia jej przez obecnego burmistrza, Arkadiusza Słowińskiego, co miało miejsce w roku 2010 (wybrany następnie w 2014 i 2018 roku).

- Moim zdaniem była to jedna z najważniejszych udanych reform w naszym kraju - podsumowując 30-lecie zaczął Konrad Rowiński. -  Utworzono niezależne gminy podlegające jedynie ustawom z własnymi kompetencjami dochodami i majątkiem. To było fundamentalne. Samorząd to ta władza publiczna, która jest najbliżej mieszkańców. Ma bezpośredni wpływ na nasze otoczenie i usługi publiczne. Między innymi przedszkola, szkoły,  ulice, parki, obiekty sportowe, pomoc społeczną, kulturę, rekreację itp. Mieszkańcy codziennie korzystają z tego wszystkiego, czym zajmują się samorządy. Mówiąc najkrócej, samorząd to codzienny standard naszego życia.  

- Odrodzenie samorządu to jest najbardziej udana reforma, która została przeprowadzona po upadku komunizmu w Polsce - podkreśla obecny Burmistrz Miasta Lubań, Arkadiusz Słowiński. - Ta reforma przynosi największe korzyści ogółowi społeczeństwa, ponieważ samorządy na dzień dzisiejszy to ponad 50% usług publicznych, ale też niezliczone inwestycje w infrastrukturę i tkankę społeczną. To również coraz większe poczucie podmiotowości przez lokalne społeczności. Właśnie na poziomie gmin w sposób najbardziej gospodarny wydawane są publiczne pieniądze. Zarazem ma się największy wpływ na to, co faktycznie w danej jednostce gminnej jest realizowane. Ta władza jest najbliżej obywatela, stąd najlepiej zna jego potrzeby. Byłoby idealnie, żeby za zadaniami, jakie na nas spoczywają szły też odpowiednie środki finansowe. Wówczas moglibyśmy należycie zaspokajać potrzeby mieszkańców i dbać o rozwój miasta.

Przy analizie przeszłości, warto postarać się o krótkie podsumowanie swojej działalności. Jak włodarze widzą miniony czas, kiedy mieli bezpośredni wpływ na lubańską rzeczywistość?

- Choć burmistrzem byłem krótko, były to bardzo intensywne lata - nadmienia Janusz Skowroński. - Jako pierwsi w województwie jeleniogórskim przeprowadziliśmy komunalizację mienia. Przeliczyliśmy, czym możemy gospodarować. I Lubań inwestycyjnie ruszył. Efekty przyszły z czasem: rewitalizacja centrum starego miasta, obwodnica wzdłuż Rybackiej, kanalizacja, ciepłownictwo. Zorganizowałem Straż Miejską. Nawiązywałem kontakty z zagranicą - miasto partnerskie Skjern w Danii, reaktywowałem Związek Sześciu Miast Łużyckich, współtworzyłem wspomniany Związek Gmin "Kwisa" czy Związek Miast Polskich. Wówczas raczkował już Euroregion "Nysa". Było też wiele działań miastotwórczych, w tym zakończenie remontu "Zameczka" i utworzenie w nim działającej do dzisiaj Szkoły Muzycznej. Zmian było dużo. Wielu trzydziestolatkom kojarzę się jako ten, który wprowadził "dla zdrowotności" cotygodniowe wyjazdy przedszkolaków na kryty basen do Zgorzelca. No a "po godzinach" urzędowania zredagowałem i wydałem "Historię miasta Lubań" Paula Berkela, otrzymawszy maszynopis tłumaczenia od rodziny śp. Stanisława Tymicza. Tak zaczęła się moja poważna przygoda z książkami.  W tym wszystkim nie udało mi się dokończyć głównie jednego – pełnej kadencji, a sposób odwołania kierowanego przeze mnie Zarządu Miasta do dziś nie został wyjaśniony, co jest skazą na dziejach lubańskiego samorządu - kontynuuje Janusz Skowroński. -  Miałem także inny pomysł na budowę i użytkowanie Tret-u tj. zabudowy śródrynkowej, z której tylko miasto miało czerpać pożytki. Inną lokalizację widziałem dla krytego basenu, choć w sumie cieszę się, że potem powstał. Mój Zarząd Miasta miał też pomysł na handlowy charakter "Domu Solnego" - wspomina J. Skowroński.

- Trudno jest jednoznacznie określić, co udało mi się zrobić dla Lubania - twierdzi Jerzy Zieliński. - Na dobrą sprawę samemu nic by mi się nie udało zdziałać. Bo wszystko to, co osiągnąłem, to wynik pracy grupowej. Wszystko jest efektem ciężkiej, ale też dającej satysfakcję, codziennej pracy. Jej fundamentem były osiągnięcia poprzedników, bo to właśnie ich pracę uszanowaliśmy i rozwinęliśmy. Jako burmistrzowi przyszło mi pracować z dwiema radami i dwoma zarządami – w obu przypadkach różnymi i za sukces mogę sobie poczytywać, że umiałem się porozumieć bez względu na barwy polityczne czy motywacje do działania. Jestem dumny z tego, że ranga miasta rosła rok po roku, a podstawy egzystencji wspólnoty lokalnej były niewzruszone. Sukcesom towarzyszyły potknięcia. Jeszcze jako przewodniczący Zarządu Miasta przegrałem dwa głosowania, w tym sprawę objęcia planowanym centrum utylizacji odpadów komunalnych na terenie wyrobiska pokopalnianego miasta i gminy Leśna. Za osobistą porażkę uznać muszę niedokonanie głębokich zmian osobowych w jednostkach Gminy Miejskiej Lubań, przed 2000 rokiem był czas na przestawienie zwrotnic - akcentuje na koniec J. Zieliński.

- Z samorządem miasta Lubań byłem związany właściwie przez okres 20 lat - wspomina Konrad Rowiński. - Początkowo jako zastępca burmistrza, a później jako burmistrz. Pierwsza dekada to był czas tworzenia samorządu i realizowania niezbędnych inwestycji. Wówczas większość dzielnic Lubania nie miała kanalizacji sanitarnej. Pamiętam, jak na początku lat 90-tych awarie w dostarczaniu wody były codziennością. Stąd trzeba było podjąć „pracę u podstaw”. Dużym osiągnięciem, którym może się poszczycić tylko kilka miast w kraju, była odbudowa wg jednej koncepcji, wspólnie z prywatnymi inwestorami centrum miasta ze zniszczeń wojennych. Do tej pory wybudowanych zostało ponad 100 kamieniczek. Zwieńczeniem rewitalizacji śródmieścia było oddanie do użytku w grudniu 2004 r. hali pasażu zabudowy śródrynkowej (Tret). Zmieniona została nawierzchnia Rynku, placu Okrzei, ul. Brackiej i wielu innych ulic. Obok odbudowy warto wymienić kilka znaczących inwestycji, jak budowa basenu krytego, składowiska odpadów komunalnych, oczyszczalni ścieków, stacji uzdatniania wody czy modernizację wielu dróg. Niektórych od podstaw jak ul. Łokietka. Miały miejsce zbrojenia terenów pod osiedla domów jednorodzinnych. Do tego przeprowadzono wiele remontów, rewitalizację kilkunastu kamienic w centrum, czy też budowę kanalizacji sanitarnej na Kamiennej Górze. Moim zdaniem to co było możliwe w tym okresie zostało zrealizowane. Miałem dalsze plany, ale moja rola w samorządzie miejskim zakończyła się w 2010 roku. W samorządzie praca nigdy się nie kończy, zawsze jest coś do zrobienia. Trzeba mieć plany na przyszłość i próbować je realizować, a praktyka pokazuje, że te plany muszą być wieloletnie. Zwłaszcza przy dużych inwestycjach wykraczających nie tylko poza rok budżetowy, ale i kadencję. Przy okazji 30-lecia samorządu chciałbym podziękować wszystkim, z którymi w tym okresie współpracowałem, bo dzisiejszy obraz Lubania to praca bardzo wielu osób - podkreślił K. Rowiński.

- Przez ostatnie 10 lat, mnie i moim współpracownikom udało się spowodować pewne upodmiotowienie obywatelstwa - zaczął A. Słowiński. - W tym czasie urosła w siłę i rozwinęła się aktywność społeczna. Poprzez liczne inicjatywy kulturalne czy sportowe, udało się ubarwić miasto. Zmienił się sposób komunikacji i rzeczywistość, upowszechnił się Internet. Niezwykle istotna w działaniach była kontynuacja i realizacja zadań, które rozpoczęli moi poprzednicy. Nie można wyrzucać tego, co już się zaczęło.  Mówię tu oczywiście o dokończeniu rewitalizacji miasta, remoncie ratusza oraz modernizacji ponad dwudziestu kamienic ze wspólnotami mieszkaniowymi. W miarę posiadanych środków trzeba konsekwentne kończyć główne zamierzenia. Staramy się realizować program wyborczy. Remontujemy drogi i chodniki, budujemy infrastrukturę sportową, uzbrajamy tereny pod budownictwo. Warto w tym miejscu wymienić m. in. przebudowę/remont ulic: Starolubańskiej, Moniuszki, Mostowej, Ratuszowej, Spółdzielczej, drogi awaryjnej łączącej Osiedle Piastów z Osiedlem Fabrycznym; budowę parkingu przy ul. Piramowicza, wymianę  oświetlenia na energooszczędne; remont Przedszkola Miejskiego nr 3 i przebudowę Przedszkola Miejskiego nr 5; rozwój infrastruktury sportowej poprzez budowę boiska na Ludowej i boisk przy SP1, remont skatepark-u, powstawanie Otwartych Stref Aktywności (OSA); wzbogacanie przestrzeni publicznej - otwarcie Wodnego Placu Zabaw, rewitalizację skweru przy Wieży Brackiej i remont Wieży Brackiej, a także Domu Solnego, uatrakcyjnienie terenu nad Siekierką czy kociołka w Parku na Kamiennej Górze, gdzie można teraz miło spędzić czas. Trzeba remontować, budować, uzbrajać. Ale też, na bieżąco dostosowywać swoje działania do istniejących realiów, do aktualnych możliwości i posiadanych środków finansowych. Bo są rzeczy ważne i ważniejsze. Cały czas dążę do zagospodarowania parku na Kamiennej Górze oraz wykonania zachodniej obwodnicy. Jednocześnie widzę, że Lubań mimo wszystko nie stoi w miejscu, a cały czas zmienia się - zaznacza obecny burmistrz.

- Korzystając z okazji chciałbym podziękować wszystkim związanym z samorządem lubańskim. Tym, którzy od początku, kiedy samorząd został odrodzony, pracowali zarówno w urzędzie, jak i we wszystkich jednostkach od oświaty, aż po kulturę i sport. Dziękuję za serce i trud włożone w działania, za budowanie marki Lubania oraz swoich jednostek. Szczególne podziękowania kieruję w stronę radnych Rady Miasta Lubań. Radnych wszystkich kadencji, z podkreśleniem znaczenia pracy w pierwszych kadencjach, kiedy miało miejsce kształtowanie nowej lokalnej rzeczywistości. Przy tym życzę zdrowia i ogromu satysfakcji, a samorządowi lubańskiemu życzę przede wszystkim, aby w sposób spokojny rozwijał się dalej zgodnie z zamierzeniami - zakończył Arkadiusz Słowiński.

ŁCR

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

szkoda_gadać
szkoda_gadać 28.05.2020, 16:11
Stek bzdur! Tylko tak można skomentować wypowiedzi tych politykierów (bo przecież nie pełnoprawnych polityków). "Władza bliżej ludzi(?)", Przedszkola, parki, boiska...??? Żaden nawet się nie zająknął na najważniejszy temat. Praca!!! Stan lubańskich zakładów pracy powinien być od ok 30 lat w stałym zainteresowaniu Prokuratury. ZEHS, ZNTK(!) odpowiedzialni za to powinni odbywać wieloletnie wyroki pozbawienia wolności i majątku! Niemieckie wyciskarnie potu (Shumacher, czy Imakon) to smętne wspomnienie dawnych czasów. I nie mówcie o rynku. Podobne zakłady funkcjonują w innych, bardziej przyjaznych miastach. Niedobrze mi się robi gdy tylko bardziej wnikliwie przyglądam się małomiasteczkowej, lubańskiej koterii. Układom pomiędzy co bardziej wpływowymi urzędnikami ze Starostwa, Urzędu Miasta, czy Gminy, Sądu czy Prokuratury. Nikt nie wspomniał również o starzejącym się społeczeństwie, czy tysiącach ukraińców. Nikt nic z tym nie robi!!! Ale się wkurzyłem, no...

Pozostałe