Oni protestowali, rząd odpowiedział: kwarantanna do odwołania

  • 27.04.2020, 10:30 (aktualizacja 27.04.2020, 11:58)
  • Red.
Oni protestowali, rząd odpowiedział: kwarantanna do odwołania

Podziel się:

Oceń:

W miniony piątek pracownicy transgraniczni protestowali na granicy pod hasłem "Wpuście nas do pracy, wpuśćcie nas do domu". Rząd odpowiedział. Zapis o kwarantannie dla osób wracających do Polski będzie obowiązywał do odwołania.

W Dzienniku Ustaw opublikowano zmiany w rządowym rozporządzeniu, zgodnie z którymi do odwołania osoby powracające do Polski będą musiały poddać się obowiązkowej 14-dniowej kwarantannie. Zapis miał obowiązywać do 26 kwietnia. To niestety zła wiadomość dla osób, które pracują za granicą. 

W miniony piątek osoby pracujące w Czechach i Niemczech protestowały na granicy pod hasłem "Wpuśćcie nas do pracy, wpuśćcie nas do domu". Wiele osób z naszego regionu z powodu zapisu w Dzienniku Ustaw nie może wrócić do pracy za granicą. Jedynym rozwiązaniem dla nich jest ewentualna, czasowa przeprowadzka do Czech lub Niemiec i tymczasowa rozłąka z rodziną. Na taką opcję sporo ludzi również się zdecydowało. Jak widać protesty jednak nie zrobiły wrażenia na rządzących i zapis o obowiązkowej 14-dniowej kwarantannie ma obowiązywać aż do odwołania. 

Tymczasem np. Czeski rząd otwiera dla swoich obywateli granice. Pod koniec zeszłego tygodnia minister zdrowia Czech Adam Vojtech poinformował dziś, że obywatele tego kraju mogą wyjeżdżać za granicę z powodów innych niż praca. Ma to związek z radykalnym ograniczeniem przypadków koronawirusa. Po powrocie do kraju będą musieli jednak przejść test na koronawirusa lub kwarantannę. Czesi pracujący za granicą nie mieli jednak problemu w ogóle. 

Decyzję polskiego rządu skrytykował również premier Saksonii Michael Kretschmer. 

- Uważam, że polski rząd się zagalopował - powiedział Kretschmer, odnosząc się do sytuacji mieszkańców pogranicza polsko-niemieckiego, nazywając decyzję polskiego rządu "wielkim nieszczęściem". W opinii premiera Saksonii, dzięki Unii Europejskiej granica nie stanowi już końca przestrzeni gospodarczej lub życiowej, a ludzie w regionie przygranicznym przyzwyczaili się do tego i dojeżdżali tam i z powrotem - do pracy, i do mieszkania. - Rygorystyczne zamknięcie granicy w czasie kryzysu koronawirusowego spowodowało duży problem - oświadczył.

Przypomnijmy, że do tej pory nazywane Europa Miastem, sąsiadujące miasta Zgorzelec i Görlitz znów są rozdzielone granicą. Tutaj ludzie nie tylko swobodnie przekraczali granicę by pracować, ale również by się uczyć czy korzystać z pomocy medycznej. Teraz nikt nie może tego robić. 

- To jest dla nas potwarz od rządu. Zostaliśmy potraktowani jak śmieci. No ale czego oczekiwać od państwa, w którym ludzi dzieli się na lepszy i gorszy sort. My chcemy tylko pracować, mieć za co żyć. Utrzymać rodziny. Teraz nie mamy jak. Zostaliśmy bez żadnej pomocy. Wielu z nas jest gotowych na to, by poruszać się tylko z pracy i do domu by zarobić na chleb. Powiedzmy, że można nas objąć jakąś częściową kwarantanną. Musi być jakieś rozwiązanie - mówi Marta Jóźwiak, mieszkanka Zgorzelca. 

Jednocześnie w niedzielę Centrum Informacyjne Rządu przekazało, że rozumie sytuację mieszkańców terenów przygranicznych i na początku przyszłego tygodnia Rządowy Zespół Zarządzania Kryzysowego zajmie się tematem małego ruchu granicznego. 

Niemniej jednak pamiętajmy, że za granicami Polski, np. w Niemczech, mamy do czynienia z dużo trudniejszą sytuacją, jeżeli chodzi o zachorowania. Musimy brać pod uwagę ryzyko związane z możliwością przeniesienia wirusa z zagranicy oraz potrzeby mieszkańców terenów przygranicznych - oznajmiło CIR.

Red.

Komentarze (21)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

O co chodzi
O co chodzi 28.04.2020, 10:07
Jakiekolwiek protesty nic nie dają. Najłatwiej będzie jak ci ludzie na ten pare tygodni przeniosą się do miejscowości gdzie pracują i tyle. Urlopy tez są wiec po co te „burze”. Tak tak ludzie maja kredyty ale nikt im w kraju nie karze zostać. Z tego co wiadomo Niemcy robią dopłaty do mieszkań wiec w czym problem.
Robert
Robert 28.04.2020, 05:25
Czas odsunac Pis od wladzy! Wszyscy solidarnie do wyborow,to tylko moze nam przywrocic mozliwosc pracy i wolnosci.Gora mysli tylko o stolkacha nie o kazdym z nam kto stracil prace przez ich bezsensowne decyzje.Czas na zmiany!!
Jożin z Bażin
Jożin z Bażin 27.04.2020, 19:47
Na Słowacji rząd wprowadził obostrzenia znacznie wcześniej niż w Polsce. Z tego powodu wracają do normalności już teraz. Ludzie od początku bardzo stosowali się do restrykcji, nie ruszali się z domów, chodzili w maseczkach i rękawiczkach, gdy w innych krajach nikt tego jeszcze nie stosował. Dzięki temu łatwiej było zapanować nad szalejącym wirusem.
Słowacy są nazywani prymusami pod względem walki z pandemią. Już w połowie marca zamknęli większość sklepów i nakazali nosić maseczki. W okresie świąt Wielkanocy ograniczyli swobodę przemieszczania się, a mieszkańcy zakładali maseczki nawet we własnych ogródkach. Porządku na ulicach pilnowała policja i wojsko. Służby miały obowiązek spytać o powód wyjścia z domu i zweryfikować te informacje. Za niestosowanie się do rozporządzeń groziły wysokie mandaty, nawet do 1,5 tysiąca euro.
Nasi sąsiedzi bardzo dobrze poradzili sobie z koronawirusem, od początku pandemii odnotowali 1,5 tys. zarażonych i tylko 18 przypadków śmiertelnych. To najniższy wskaźnik w Europie.
===========
I co ciekawe nie było wrzasku że takie restrykcje to ograniczanie swobód obywatelskich.
Słowacy maja coś od Czechów - a to jak widać mądre narody.
kwartet smyczkowy
kwartet smyczkowy 27.04.2020, 19:06
Jeżeli śledzicie informacje podawane z rządowych stacji - w szczególności TVP Info - to zwróćcie uwagę że od dzisiaj do 10 maja będą podawać iż krzywa zakażeń wirusem będzie się SPŁASZCZAĆ i będzie wzrastać ilość uzdrowionych czy jak kto woli - wyleczonych. A jak już prezydentem zostanie"deklarator" pan Andrzej D. zwany "notariuszem PiS" to już różnie będzie, prawdopodobnie krzywa będzie rosła... No to się wprowadzi stan wyjątkowy...
hebel
hebel 27.04.2020, 18:44
Wiokowy, "przywileje" kierowców TIRów to z przyczyn ekonomicznych pójście na większe ryzyko. Zdominowaliśmy rynek i nie możemy popuścić. Pryskaj sprayem, odkażaj i kożystaj. Skalkulowane ryzyko.
pipi
pipi 27.04.2020, 15:24
Poza tym to bezczelność, żeby polski rząd chce pouczać jakiś niemiecki urzędnik szczebla wojewódzkiego. Oni dalej uważają się, za lepszą rasę. Dobrze, że polski rząd nie reaguje na brednie tego urzędniczyny.
Jac
Jac 27.04.2020, 20:52
Dobrze że taki Wolak jest taki niezależny. Wolska to potęga światowa w pierwszej 10 na świecie. Nie to co Niemcy ! A ile mamy elektrycznych aut od premiera morawieckiego ! Niemcy bez nas nie istnieją !
.
. 27.04.2020, 18:32
Bezczelny sam jesteś i twoje smętne wypociny.
pipi
pipi 27.04.2020, 15:17
BRAWO. BARDZO DOBRZE. Pracownicy transgraniczni mają możliwość pracy bo mogą pojechać do Niemiec i tam zostać przez czas pandemii. A my w Polsce nie chcemy ryzyka związanego z przemieszczaniem się ludzi przez granicę.
Poza tym ten cały protest był zwykłym POLITYCZNYM protestem skrzykniętym przez opozycję i KOD. Same hasła wykrzykiwane na wiecu najlepiej świadczą o jego politycznym antyrządowym charakterze.
Jeśli był jakiś problem to juz go nie ma, bo spalono sprawę mieszając do tego politykę.
Tara wlodek
Tara wlodek 28.04.2020, 18:55
Ale polacy bez nimiec to by nic nie zrobili dzieki im polska stoi na nogach a ty piszesz glopoty
J
J 27.04.2020, 20:54
Mamy nadzieję że aby zminimalizować ryzyko roznoszenia wirusa niejaki Pipi siedzi w domu do końca roku. Szkoda by było żeby rozniósł zarazę niwecząc wysiłki tego wspaniałego rządu.
N
N 27.04.2020, 16:44
Przestań pisać bzdury. Masz mózg to go używaj. W całym świecie szaleje wirus. W tym chorym kraju granica go powstrzyma. Może sam jesteś pipolu zakażony, a ci co prostetują przy granicy nie. Cyrk tutaj od****** cały po*** rząd, niech sami stosują się do zakazów jakie wydają to będzie dobrze.
Wioskowy
Wioskowy 27.04.2020, 15:50
Jestem kierowca Tira. Szacuje się że ten zawód wykonuje 900tysiecy kierowców. Jeździmy po całej Europie między innymi do Włoch czy Hiszpanii. Nikt się nie przejmuje tym że wracamy do rodzin, wchodzimy do sklepu i narażamy innych. Możemy granicę przekraczać nawet samochodem osobowym pod warunkiem że posiadamy zaświadczenie z firmy i powiemy ze wracamy na weekend a TIR stoi w Niemczech. Z takim zaświadczeniem pojechałem do Gorlitz na zakupy i wróciłem do domu bez kwarantanny. Skoro kierowcy nie stwarzają zagrożenia to wszyscy co pracują w Niemczech też nie. Więc granice powinny być otwarte dla wszystkich.
dziadek
dziadek 27.04.2020, 18:39
Byłeś w Niemczech, kwarantanna. Gadałeś po niemiecku nosisz maskę. Nie chcesz nosić maski to zakładaj do gadania po niemiecku. Tylko nie wchodź na dach, bo cię Niemiec zobaczy i resentyment murowany!
Hogsofwar
Hogsofwar 27.04.2020, 12:41
Ciekawe co rząd zrobi jak pojadą protestować do Warszawy hehe ?!.
długopis
długopis 28.04.2020, 09:36
no pojadą i co z tego ? prawda jest taka, że gdyby ten biznes przygranicznych pracowników opłacał się jednej i drugiej stronie to Pan Morawiecki i Frau Merkel szybko by się dogadali i ustalili zasady, a że policzyli sobie ile co wychodzi i uznali, że jest to promil PKB, a zysk połowiczny to olali temat bo wiadomo liczby nie kłamią i nikt na sentymentach nie będzie bazował Niemiec nie zamykał granicy pierwszy czekał, aż zrobią to wszyscy SOMSIEDZI żeby nie ponosić kosztów takiej operacji i co lepsza nie wzbudzać negatywnych nastrojów wśród ludzi - a tylko po to żeby pokazać PROeuropejskość, a sama UE jest MIĘTKA FAJA zero pomysłu i działania, minie pandemia wszystko wróci do normy, tak się jeszcze zastanawiam ilu Polaków i ilu Niemców faktycznie protestowało na tych granicach, interesują mnie faktyczne liczby i w tedy można szczegółowe wnioski wyciągać
Yy
Yy 27.04.2020, 16:40
Do Berlina mogą jechać i protestować
Jeremi
Jeremi 27.04.2020, 13:35
Jak to co? Po prostu spałuje towarzystwo w obliczu prawa i sprawiedliwości.
Hudy
Hudy 28.04.2020, 06:29
Żrecie się jak psy. A te mendy na górze i tak zrobią swoje. Doprowadzą do wyborów za wselką cenę i po trupach.
Hogsofwar
Hogsofwar 27.04.2020, 14:37
A potem mandaty po 500 za niezrozumiałe przemieszczenie
Gość
Gość 27.04.2020, 17:12
Może Kur***l to dlaczego nie wolno innym?

Pozostałe