Ścieki w Kwisie. To był zrzut kontrolowany

  • 08.07.2019, 09:22
  • Żródło: lwowecki.info
Ścieki w Kwisie. To był zrzut kontrolowany lwowecki.info
Podziel się:
Oceń:
Upał. Temperatura przekraczała grubo ponad trzydzieści stopni. Ludzie szukali cienia, ochłody w wodzie, kiedy to do rzeki wpuszczone zostały znaczne ilości ścieków. Dziś wiemy, iż nie była to awaria a zaplanowanie działanie, tzw. kontrolowany zrzut ścieków.

Zdarzenie miało miejsce kilka dni temu w Świeradowie- Zdroju.

Woda w Kwisie zmieniła kolor. Jak tłumaczy nam jedna z mieszkanek wyglądała jakby płynęło nią brudne mleko. Wraz z płynącymi rzeką ściekami okolicę spowił smród. – Ja nie jestem w stanie powiedzieć, co oni tam wpuścili, ale tak niemiłosiernie śmierdziało i w ogóle cały czas śmierdzi. Ludzie autami też tu się zatrzymują, głowami kręcą … My tu normalnie żyć nie możemy. – mówi nam jedna z mieszkanek położonej poniżej oczyszczalni miejscowości Orłowice, która dodaje, iż od tamtego dnia do dziś nie idzie wytrzymać, ani okna otworzyć, przewietrzyć mieszkania, ani wytrzymać na zewnątrz, bo tak strasznie śmierdzi.

W internecie pojawiły się posty i filmiki – Czy w Świeradowie są jakieś służby odpowiadające za zrzut ścieków do rzeki. Mieszkam w Krobicy obok Kwisy i w tej chwili nie mogę otworzyć okien jest taki straszny odór. Przeważnie dzieje się tak właśnie na weekend. – pisze jedna z internautek.
Pod postem pojawiły się komentarze innych oburzonych sytuacją mieszkańców:

Katarzyna – Nie do pomyślenia, że nikt z tym nic nie robi.
Sandra – A co na to urząd miasta? Pozwalają na to, żeby w uzdrowisku lądowały do wody ścieki, tak samo nie robią nic przedsiębiorcom którzy podłączają się i wszystkie syfy lądują w rzece…
Patrycja – Popieram, mieszkam w Orłowicach i jest ten sam problem. Taki smród w tej chwili, że nie daje się oddychać
Magda – Widzę, że nie tylko w Świeradowie występuje ten problem.
Magda – Ja też widziałam na przedmieściu jak spuszczali, smród niemiłosierny
Katarzyna – Dziś u nas na podwórku nie usiądziesz: (Tak się zastanawiam czy to oczyszczalnia zrzutu nie prowadzi. Okna pozamykane nawet jak przewietrzyć się nie da.
Kuba – … jest to temat ciągnący się od kilku ładnych lat już, dalej nikt z tym nic nie robi …

loadingŁaduję odtwarzacz...

W sprawie zainterweniował sołtys Orłowic. Pan Jacek zgłosił sprawę do mirskiego urzędu i świeradowskiego magistratu, który początkowo zaprzeczał jakiemukolwiek zdarzeniu dopiero po prezentacji nagrań świeradowscy urzędnicy zaczęli sprawdzać sytuację i okazało się, że faktycznie z ich oczyszczalni ścieków wypuszczone zostały do rzeki znaczne ilości materiału. Nie, nie była to kolejna awaria a zaplanowane wcześniej działanie. Potwierdza to w rozmowie z nami sekretarz Miasta Świeradów- Zdrój, który mówi, że ma ono związek z prowadzoną w tej chwili inwestycją związaną z rozbudową i przebudową oczyszczalni ścieków.

– Były tam prowadzone pewne roboty przełączeniowo- montażowe z starych urządzeń na nowe i musieliśmy przez jakiś krótki okres ścieki puścić do rzeki. Mamy na to operaty wodno-prawne mamy na to pozwolenia jest to robione zgodnie z prawem. – wyjaśnia sekretarz Eugeniusz Grabas, który dodaje, iż jest mu niezmiernie przykro, iż musiało dojść do takiej sytuacji, ale była to jedyna możliwość przełączenia starych urządzeń na nowe.

Świeradów- Zdrój jest na ukończeniu potężnej inwestycji za ponad 8 milionów złotych. Miasto wybudowało nową oczyszczalnię ścieków przy jednoczesnym funkcjonowaniu starej infrastruktury. Kilka dni temu miało miejsce jej przełączanie. Inwestycja obecnie jest na etapie odbiorów. – Dziś wszystko jest już pod kontrolą – zapewnia nas sekretarz świeradowskiego urzędu.

Mieszkańcy Orłowic, czy Krobicy tłumaczą, iż wypuszczone do rzeki ścieki czuć w okolicy po dziś dzień. Część osadów zatrzymała się na brzegach, na kamieniach i przy panujących obecnie temperaturach i braku deszczu powoli rozkłada się. Ludzie mają ogromy żal do urzędników, że nie zostali poinformowani o takim zamierzonym działaniu, tak samo jak nie rozumieją, dlaczego robione to było w czasie tak silnych upałów i bardzo niskiego stanu wody. – Myśli pan, że ktoś przyszedł, powiedział nam coś, że ktoś się nami zainteresował. Nie! – mówi jeden z naszych rozmówców.

Eugeniusz Grabas sekretarz Miasta Świeradów- Zdrój zapewnia, iż do uruchomienia nowej instalacji pozostało zaledwie kilka dni. Po oddaniu inwestycji oczyszczalnia ma zostać przykryta i żadne ścieki nie będą już trafiać do rzeki. Również z samej oczyszczalni przykre zapachy mają się nie przedostawać do atmosfery.

Źródło: lwowecki.info

Zdjęcia (7)

Komentarze (10)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Karakan
Karakan 08.07.2019, 22:18
Jak to nie wiecie czemu zrobili to akurat w taki upał? Żeby zwalić na zakwit wody! Zdaniem WIOŚ to normalka :) A co kogo obchodzi ekologia, walory przyrodnicze i zielona woda usłana kupami w zb. Złotnickim.
mieszkaniec
mieszkaniec 08.07.2019, 21:10
Jakim prawem pobieracie opłaty kosmiczne za ścieki!!!?Jak wpuszczacie to do rzeki!!!Złodzieje!
obserwator 1
obserwator 1 08.07.2019, 20:40
Ciekawe czy taki operat może uzyskać ktoś indywidualnie.Urzędowi wszystko wolno jak zawsze.Takie coś jest nie mieści się w głowie .Powinna to sprawdzić ochrona środowiska tylko nie z Lubania i prokuratura.
xyz
xyz 08.07.2019, 18:05
"zgłosił sprawę do mirskiego urzędu i świeradowskiego magistratu, który początkowo zaprzeczał jakiemukolwiek zdarzeniu dopiero po prezentacji nagrań świeradowscy urzędnicy zaczęli sprawdzać sytuację i okazało się, że faktycznie z ich oczyszczalni ścieków wypuszczone zostały do rzeki znaczne ilości materiału." - Kto zaprzeczał? Mirski urząd czy świeradowski magistrat?
"Mamy na to operaty wodno-prawne mamy na to pozwolenia jest to robione zgodnie z prawem." - Taa? Skoro wszystko zgodnie z prawem, to czemu na początku zaprzeczano i nic o tym nie wiedziano? Urząd to, czy bu..el? Jeśli tak to przez kogo wydane te pozwolenia i operaty? A może burmistrz je sam sobie wydał? Dla mnie brzmi raczej jak mydlenie oczu. Najpierw urząd nie wie nic o smrodzeniu rzeki, a jak mu pokazano jawny dowód w postaci nagrania, to nagle znajdują się oficjalne, i zgodne z prawem, pozwolenia. Nic wam tu nie śmierdzi panowie 'dziennikarze'? I nie mam tu na myśli odoru z rzeki. Warto byłoby, abyście dowiedzieli się i opublikowali informację, co to za operaty i pozwolenia (o ile zaiste istnieją), pozwalające legalnie zatruwać rzekę. A jeśli nawet tak jest, tak co co to za prawo? Nie warto by zająć stanowiska wobec takiego bezprawnego prawa?
Zanim napiszecie artykuł, panowie 'dziennikarze', przemyślcie czemu ma on służyć: rzetelnemu przekazaniu informacji czy namieszaniu czytelnikom w głowach bełkotem informacyjnym?
tobi
tobi 08.07.2019, 22:56
Panowie "dziennikarze" bardzo mocno dbają o dobre samopoczucie urzędników wszystkich szczebli.
Przysmrodzony
Przysmrodzony 08.07.2019, 12:23
Cyt. – Były tam prowadzone pewne roboty przełączeniowo- montażowe z starych urządzeń na nowe i musieliśmy przez jakiś krótki okres ścieki puścić do rzeki. Mamy na to operaty wodno-prawne mamy na to pozwolenia jest to robione zgodnie z prawem.
==============
Ponadto czekaliśmy z tym zrzutem właśnie na okres upałów albowiem nie przyszło nam do głowy - a przecież głowy mamy nie od parady - że można taki zrzut wypuścić w okresie kiedy nikt z ochłody Kwisianej wody nie korzysta.
ascasdsad
ascasdsad 08.07.2019, 11:36
Nie mogli zrobić zrzutu w nocy ? do rana cały ten szlam już dawno by popłynął i nie byłoby problemu i tematu.
Cezary Cezary
Cezary Cezary 08.07.2019, 11:06
Ale to już było i jak widać powróciło, nie czuję jak rymuję, pewnie zatrucie gazem bagiennym, dwupierdzianem kapusty.
Cichociemny
Cichociemny 08.07.2019, 10:38
Jak dobrze że na jeziorze Złotnickim i Leśniańskim nie ma bakterii.Czyli już w Świeradowie studzienki podczas deszczu nie będą wybijały...?A mieszkańcy przy Kwisie mają lipe,ale jak widać nikt się tym nie przejmuje
Jan
Jan 08.07.2019, 10:28
A nie można było tego wypompować na jakieś nieużytki, przynajmniej gleba by to przefiltrowała, a tak zanieczyszcza się dużo większy obszar. Co za głupota i co najciekawsze, włodarze nie zostali poinformowani. Niech nikt tu nie gada o zezwoleniach na taki bezczelny zrzut zanieczyszczeń do rzeki.

Pozostałe