Polowanie na zimorodki. Fotogaleria

  • 17.04.2020, 08:45 (aktualizacja 17.04.2020, 09:00)
  • red.
Polowanie na zimorodki. Fotogaleria Zimorodek Zdjęcia: Norbert Kowalewski ©

Podziel się:

Oceń:

Wzdłuż Kwisy występuje wiele urokliwych ptaków. Jeden z ich gatunków od kilku tygodni jest w szczególnym zainteresowaniu lubańskiego fotografa, ten godzinami wyczekuje na dogodną okazję, aby „ustrzelić” tego szczególnego ptaka. Mowa o zimorodku (nie)zwyczajnym i Norbercie Kowalewskim - jednego i drugiego możemy spotkać nad płynącą przez Lubań rzeką.

Zimorodek to jeden z najbardziej interesujących i wyjątkowych ptaków żyjących na Starym Kontynencie. Osiąga stosunkowo niewielkie rozmiary - długość do 16 cm i wagę od 19 do 46 gram. Lazurowy grzbiet, a od strony brzusznej intensywnie pomarańczowe pióra zachwycają i przyciągają uwagę. Tak rzucające się w oczy barwy mogłyby sugerować, że jego „namierzenie” nie powinno sprawić problemu, a jednak.

Naprawdę nie trzeba jechać na drugi koniec świata, aby zobaczyć coś fascynującego i pięknego – opowiada nam Norbert Kowalewski, którego pasją są fotografia, sport i ptaki. - Latającego nad wodą zimorodka można zobaczyć, ale jego sfotografowanie jest już nie lada sztuką - dodaje.

Zimorodki są szybkie i płochliwe, jednak kto wie gdzie szukać ma duże szanse powodzenia. Przede wszystkim zimorodki związane są z siedliskami wodnymi. Spotkać go możemy nad Kwisą, gdy niczym strzała przemyka nisko nad lustrem wody.

Pewnego razu siedząc nad rzeką kontem oka złowiłem krótki błękitny błysk. Po chwili kolejny raz, trochę na prawo. Dopiero, gdy zaintrygowany skupiłem uwagę na rzece dostrzegłem, że źródłem błysków jest śmigający nad wodą ptak. - relacjonował nam zagadnięty nad Kwisą człowiek.

Zimorodek bywa też gościem na zarośniętych zbiornikach wodnych, gdzie siadając na wysuniętej nad wodą gałęzi wypatruje niewielkich ryb. To znakomity myśliwy. Jak pisze o nim portal ekologia.pl: „Natura obdarzyła go szeregiem cech sprawiających, że stał się mistrzem w swojej sztuce. Przyczajony na gałęziach do 2 metrów nad wodą, z dziobem skierowanym ku jej tafli, wypatruje jakiegokolwiek ruchu, świadczącego o zbliżającej się ofierze. Ułamek sekundy później jest już tylko błękitną błyskawicą, znikającą na krótką chwilę tuż pod powierzchnią wody, by wystrzelić z powrotem w górę, trzymając w silnym dziobie ogon niewielkiej ryby. Teraz pozostaje tylko unieruchomić ofiarę, uderzając nią kilkakrotnie w gałąź, z której pierwotnie wystartował.”

Takiego miejsca, jakie udało mi się znaleźć przed kilku tygodniami, szukałem cztery lata. Długość rzeki na jakiej żeruje może wynosić nawet 3,5 km, a jedynym miejscem gdzie można go uchwycić teleobiektywem to miejsce w pobliżu gniazda. Zimorodki gniazdują w norkach drążonych w nadrzecznych skarpach, znalezienie dziurki wielkości judasza do drzwi na kilkukilometrowym odcinku rzeki wcale nie jest łatwe. - wyjaśnia fotograf.

Okazuje się, że ten szczególny ptak mieszka bliżej niż mogłoby się nam wydawać, potrafi zrobić gniazdo dosłownie tuż pod naszym nosem...

... a dokładnie pod polem uprawnym.

Próbując wypatrzeć Zimorodka najpierw powinniśmy zaufać naszemu słuchowi, zimorodek swoje przybycie na miejsce polowania, bądź też, gdy zostanie spłoszony sygnalizuje przeraźliwym gwizdem. Jeśli usłyszymy nietypową serię dźwięków, a przy tym będziemy mieli wrażenie, że coś niebieskiego przemknęło nam nad wodą możemy być pewni, że krąży gdzieś w pobliżu.

Na tą chwilę zimorodki nie są gatunkiem zagrożonym, ale wysoce rozwinięta urbanizacja i eksploatacja zbiorników wodnych zdecydowanie ogranicza zasięg ich występowania. - Nie da się ukryć, że gatunek ten stanowi drogocenny klejnot wśród polskiej fauny, a jego utrata byłaby ogromnym ciosem. Zwiększanie świadomości na temat występowania tego niezwykłego ptaka i dbanie o czystość wód daje szansę uważnym obserwatorom na korzystanie z niepowtarzalnego doświadczenia jakim jest śledzenie zimorodka w jego naturalnym środowisku przez wiele przyszłych lat - czytamy na ekologia.pl.

Sesja fotograficzna opisywanych zimorodków już się zakończyła, od kilku dni na zmianę wysiadują jaja i trzeba przestać je niepokoić. Jednak naszego fotografa nadal można spotkać nad Kwisą, ostatniego dnia ptasiej sesji w nurcie rzeki dostrzegł kolejną ofiarę swych „polowań”.



Więcej jego zdjęć znajdziecie na Facebooku Norbert Kowalewski i Instagramie.

red.

Zdjęcia (12)

Podpięte galerie zdjęć:

Komentarze (4)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

eko
eko 17.04.2020, 23:32
te zdjęcia to chyba z okolic Gryfowa, znane klimaty, znane ptaszki i zakamarki
Klara
Klara 17.04.2020, 16:01
Piękne zdjęcia, gratulacje.
lubanianka
lubanianka 17.04.2020, 12:42
dziekuje panie lubanski fotografie za slicznego ptaszka
Ciekawska
Ciekawska 17.04.2020, 09:29
W Leśnej nad Kwisą w tym roku również gościł .

Pozostałe