×

Aktualizacja. Zając przyczyną wypadku

  • 24.01.2019, 09:27 (aktualizacja 26.01.2019 10:10)
  • red.
Aktualizacja. Zając przyczyną wypadku
Podziel się:
Oceń:
Takie wypadki jak wczoraj nie zdarzają się często. Na szczęście spośród wielu osób biorących udział w zdarzeniu tylko jedna odniosła obrażenia. Zginął jedynie szarak, który był sprawcą całego zamieszania.

Noc, godzina 22.30, droga 296 łącząca Lubań ze zjazdem na autostradę A4. Gdy dojeżdżamy na miejsce zdarzenia na drodze nie spotykamy ani jednego pojazdu. W pewnym momencie zza zakrętu i drzew wyłania się sznur świateł poprzetykany niebieskimi błyskami kogutów. Na drodze pośród pól stoi około 10 aut blokując dwa pasy jezdni.

Po chwili dowiadujemy się, że doszło do zderzenia pięciu samochodów osobowych. Z relacji osób biorących udział w wypadku wynika, że sprawcą całego zamieszania był zając, który wpadł pod pierwsze z aut. Kierowca drugiego samochodu zdołał na czas się zatrzymać, niestety sztuka ta nie udała się kierowcom pozostałych pojazdów. W efekcie samochód, który na czas się zatrzymał został pchnięty uderzeniem z tyłu i wpadł na auto, które uderzyło zająca.

Po chwili dzięki jednemu z uczestników zdarzenia dowiadujemy się co było przyczyną takiego zagęszczenia aut, że w środku nocy wpada na siebie pięć pojazdów. - Wszyscy wracali po pracy ze strefy w Wykrotach - słyszymy od mężczyzny.

Pięcioma autami podróżowało dziewięć osób, dwie z nich wymagały pomocy Zespołu Ratownictwa Medycznego. Po przeprowadzeniu badań okazało się, że obrażenia jednej z nich skutkują rozstrojem zdrowia powyżej siedmiu dni. W związku z tym jedno zderzenie zakwalifikowano jako wypadek a pozostałe jako kolizje.

Aktualizacja

Jak donoszą czytelnicy, przyczyną karambolu był zając i... dwie panie jadące Mazdą. Kobiety uderzyły zająca i zatrzymały się na drodze nie włączając awaryjnych świateł. - Kierowca Golfa zaczął hamować. I wtedy zaczęło się domino – piszą czytelnicy

red.

Zdjęcia (8)

Komentarze (12)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Zając
Zając 26.01.2019, 11:03
Selekcja naturalna. Jeden szarak i kupa baranów.
megafaka
megafaka 24.01.2019, 21:00
ciekawe czy powołają w tej sprawie komisję śledczą...
Uczestnik
Uczestnik 24.01.2019, 14:51
Było jeszcze jedno auto które jako pierwsze zaczelo hamować. Kobieta w SUVie której auto nie ucierpiało odjechała z miejsca zdarzenia. Z relacji kolegi który jechał 5 min wcześniej wynika ze zając ten potrącony/zabity był już przed zdarzeniem.
Tomak
Tomak 25.01.2019, 19:27
No tak mazda cx 5 przejechało zajaca i staneło bez awaryjnch i kobieta wyszła z pojazdu aby zobaczyc czy zajac zyje i wtedy auts zalczeły chamowac i stało co sie stało
Zizu
Zizu 24.01.2019, 14:29
Oby to zdarzenie nauczyło czegoś tych kierowców. Większe odległości między pojazdami i mniejsza prędkość. Swoją drogą, to w jaki sposób kierowcy jeżdżą do pracy w "strefie" musiało kiedyś się tak skończyć. Podwójna ciągła i ograniczenie do 40,50,70 nie dla nich.
si
si 24.01.2019, 13:04
mało zajęcy i jeszcze go przejechali. Gdzie są ekolodzy?!
Rysiek
Rysiek 24.01.2019, 12:35
Z takiego zająca jest dobry pasztet. Ciekawe kto go sobie zabrał ?
Gosciu
Gosciu 24.01.2019, 11:29
Jeszcze bliżej siebie trzeba było jechać.
sfrustrowany dziad
sfrustrowany dziad 24.01.2019, 10:30
typowy błąd ......kot czy zając nawet sarna lepiej doprowadzić do kolizji i zabić animalsa niż gwałtownym manewrem ryzykować poważny wypadek
ile ludzi zawinęło się na około drzewa bo im kot wyskoczył ?
z dzikiem podobnie .wybierając pobocze i być może drzewo albo drugi przeciwny pas i być może czołówkę pewniej jest dzika zabić i utrzymać się w pasie jezdni .......to tylko blacha .dzik zdewastuje samochód ale jest niski i przez szybe nie wpadnie .

jeleń czy łoś to inna sprawa bo jest wysoki i ma sporą masę .przy kolizji wpada przez przednią szybę .tu już trzeba wybierać


Jas
Jas 24.01.2019, 22:15
Ty chyba nie wiesz co mówisz i nigdy w dzika nie uderzyles autem. Uwierz mi, że wolałbym zaliczyć pobocze niż sypnac w dzika. Raz dzik mi wyskoczył przed samym autem. Jechałem ok 60km/h. Dzik po uderzeniu zrobił dwa salta, trzy fiflaki i poszedł przez rów jak gdyby nigdy nic. A moje auto następnego dnia wyladowalo w Radogoszczy bo nie opłacało się robic.
Yoga
Yoga 24.01.2019, 11:56
Dokładnie tak jak mówisz. Lepiej uszkodzić auto o zwierzaka niż ryzykować życie swoje lub innych użytkowników drogi.
heh
heh 24.01.2019, 10:21
biedny zajączek

Pozostałe