×
Wojciech Leszczyk
Wojciech Leszczyk
Wojciech Leszczyk

Włosień. Wioska odcięta od świata

  • 1.02.2018, 19:19
  • red.
Włosień. Wioska odcięta od świata
Mieszkańcy Włosienia w gminie Platerówka, poddają w wątpliwość kompetencje dyrektora Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei. Ten, jedną decyzją może doprowadzić do upadłości przynajmniej sześć potężnych gospodarstw rolnych oraz kilka lokalnych firm. Ta sama decyzja godzi również w bezpieczeństwo, bowiem zamyka jedyną drogę dojazdu dla ciężkich wozów straży pożarnej. Według mieszkańców decyzja posiada ewidentne wady prawne, a jej przygotowanie świadczy o niechlujstwie i niedbalstwie urzędników.

Mieszkańcy Włosienia z dnia na dzień musieli przyjąć do wiadomości zmianę dopuszczalnego tonażu na mostach w swojej miejscowości. Jak się okazuje, mosty są w złym stanie technicznym i nie spełniają już swojej roli. Na terenie gminy Platerówka jest w tej chwili 9 mostów, na których wprowadzono drastyczne ograniczenia. W efekcie zablokowało to ruch samochodów o tonażu powyżej 7 ton na drodze wojewódzkiej biegnącej przez miejscowość.

Zza biurka, zmiana nośności mostów to tylko jedna decyzja i zmiana kilku znaków, dla mieszkańców oznacza to właściwie odcięcie od świata. Nie tylko nie dojadą do rolników nawozy, a do przedsiębiorców towary. Drogi dojazdu nie ma dla straży pożarnej, szkolnego autobusu czy śmieciarki. Pamiętać należy, że płody rolne z tak dużych gospodarstw to nie kwestia kilku kilogramów. Co roku każde duże gospodarstwo opuszcza nawet 15 TIR-ów z płodami rolnymi. Niedostarczenie ich na czas to wręcz milionowe straty - rolnicy z Włosienia w dużej części eksportują swoją produkcję do państw Unii Europejskiej.

Rolnicy i właściciele firm wystosowali do DSDiK we Wrocławiu prośbę o wyjaśnienia i zmianę niefortunnych decyzji, odpowiedź urzędników wprawia w osłupienie. Mianowicie DSDiK argumentuje iż ograniczenia w ruchu pojazdów w ciągu dróg wojewódzkich nr 357 i 358 we Włosieniu jest konieczne, aby nie doprowadzić do trwałego uszkodzenia mostów, a co za tym idzie zamknięcia dróg wojewódzkich. Zaznaczyć należy, że DSDiK nie przygotowało żadnych objazdów, a mieszkańcom poleca wyrozumiałość: „(…)prosimy o zrozumienie powstałej sytuacji i poinformowanie swoich klientów o dostosowaniu tonażu pojazdów do wprowadzonych ograniczeń.”

Zgodnie ze złotą radą DSDiK właściciel ponad 100-hektarowego gospodarstwa powinien się dostosować i swoją produkcję wywozić przysłowiowym Żukiem, z kolei właściciel składu opału winien poinformować kopalnię żeby ta dostarczyła mu węgiel - chyba taczką. 

Jestem przedsiębiorcą, prowadzę skład opału. W swoim piśmie DSDiK doradza mi żebym węgiel ze Śląska woził pojazdem 7-tonowym, czyli po 3 tony węgla. Nie wiem po ile powinienem go w takim układzie sprzedawać, może DSDiK dofinansuje mi działalność, bo inaczej przyjdzie mi zamknąć interes, mi i każdemu rolnikowi.- mówi Grzegorz Mielnik z Włosienia.

Co ciekawe, DSDiK na dzień dzisiejszy nie ma nawet zabezpieczonych środków na przeprowadzenie remontów mostów, a postępowanie - dotyczące tylko jednego mostu - jest na etapie prac projektowych, więc mieszkańcy muszą się „zorganizować” na najbliższe kilka miesięcy, a może lat. Na domiar złego zarządca drogi już w grudniu 2016 roku był w posiadaniu ekspertyz stanu technicznego przedmiotowych mostów i od przeszło roku wiedział o planowanych zmianach w organizacji ruchu. Dlaczego więc nic nie zrobiono, nie przygotowano objazdów, nie podjęto żadnych działań?

Sytuacja jest bardzo poważna, dlatego w poniedziałek (29.01) odbyło się spotkanie władz gminy, mieszkańców i przedstawiciela DSDiK we Wrocławiu. Samo spotkanie niewiele wniosło, a najlepiej podsumował je Grzegorz Mielnik:

Myślałem, że przedstawiciel DSDiK przyjedzie do nas z propozycją rozwiązania problemu, a przyjechał poopowiadać o mostach i procedurach przetargowych. W trakcie spotkania mówił o degradacji mostów, ja mówię o degradacji gminy.

Tak nie może być, jak my mamy żyć, pracować, spłacać kredyty? Gdzie są objazdy, przecież nie można odcinać nas od świata!- grzmieli mieszkańcy w trakcie poniedziałkowego spotkania.

Osoby przybyłe na spotkanie wprost kwestionowały decyzję, którą podjął Wojewódzki Zarząd Dróg w imieniu Marszałka Województwa.

Jak może urzędnik w taki sposób podejmować decyzje? Trzeba do władz zwierzchnich zwrócić się żeby zrewidowali czy Leszek Loch, dyrektor DSDiK we Wrocławiu może piastować takie stanowisko. To są długoletnie zaniedbania, które doprowadziły do takiego stanu. Jednym pociągnięciem wszystkich nas zablokowali, to jest totalna nieodpowiedzialność administracyjna. - mówił Kazimierz Bartoszewicz, właściciel gospodarstwa wysoko towarowego we Włosieniu.

Widzę tutaj niechlujstwo i niedbalstwo ze strony tych, którzy wydali tę czasową decyzję. Jest ona niezgodna z obowiązującym prawem. Mieli rok, aby w porozumieniu z samorządem gminnym przygotować objazdy, a tego nie zrobili. To jest poważne uchybienie prawne i wójt powinien wystąpić do wojewody, aby zbadał co w Urzędzie Marszałkowskim wyprawia się z mieszkańcami. Bo to jest ignorancja! Skandalem jest, aby samorząd wyższego szczebla potraktował samorząd niższego szczebla w ten sposób - mówił Stanisław Głowacz, radny gminy Platerówka.

Jedyne co w trakcie poniedziałkowego spotkania zdołali osiągnąć mieszkańcy to zapewnienie Piotra Tyńca, kierownika działu mostów w DSDiK we Wrocławiu, że rozpocznie procedurę mającą na celu wyłonienie wykonawcy, który miałby określić czy zmniejszenie prędkości ruchu pojazdów do 10 km/h da możliwość przejazdu po przedmiotowych obiektach. Jak wyjaśniał Piotr Tyniec, uzyskanie takiej ekspertyzy zajmie do półtora miesiąca.

Problem w tym, że dokładnie za miesiąc muszą rozpocząć się prace polowe i do gospodarstw rolnych zaczną przyjeżdżać 40-tonowe ciężarówki z nawozami. Później na mosty wyjechać będzie musiał sprzęt rolniczy, gdzie sam ciągnik może ważyć 10 ton plus kilkunastotonowa przyczepa. To jedynie szczyt góry z problemami, bowiem droga wojewódzka 358 biegnąca przez Włosień i Platerówkę to również jedyna droga dojazdowa dla śmieciarek, autobusów szkolnych i w razie pożaru wozów bojowych straży pożarnej, które ważą około 15 ton. Niestety na drodze tej znajduje się kilka mostów, gdzie ograniczenia wahają się między 15 a 7,5 tony.

Jak żyć? - pytają mieszkańcy Włosienia i Platerówki.

red.

Zdjęcia (11)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (18)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

strategia strusia
strategia strusia 6.02.2018, 18:05
Odnośnie odpowiedzialności sprawa jest prosta. Za dopuszczenie do zaniedbań winę ponosi starosta, bo to on odpowiadał za bieżące naprawy i na to dostawał pieniądze. Natomiast za przeprowadzenie "grubych" remontów mostów odpowiada marszałek (DSDiK) i to on musi na to znaleźć pieniądze.Część środków marszałek może uzyskać od starosty, jak wystąpi o zwrot części przekazanej dotacji z powodu nienależytego wywiązywania się z umowy i dopuszczenia do degradacji mostów. Marszałek ma jednak obowiązek zapewnić przeprawę zastępczą, bo postawienie znaków zakazów przed wjazdem na most sprawy nie rozwiązuje, a transport do pól musi być zapewniony. Rolnicy i przedsiębiorcy co prawda mogą zawsze złożyć pozew cywilny o utracone korzyści, ale ze względu na kwoty, jakie w takich przypadkach są zasądzane, DSDiK bardziej chyba opłaca się zapewnić przeprawę zastępczą.
Cap Alpone
Cap Alpone 6.02.2018, 09:19
Sołtys powinien zebrać sztab kryzysowy. W trybie pilnym powinien na nim zamówić parę gruszek i zabetonować rzeki obok mostów tak żeby powstały prowizoryczne mosty, zapewniając tylko prowizoryczny przepust dla wody, oraz wysyłając pismo do DSDiK iż w wyniku sytuacji kryzysowej zrobiono co zrobiono, oraz obarczając kosztami DSDiK .Pismo wyposażyć w klauzulę iż brak odpowiedzi w ustawowym terminie oznacza przyjęcie warunków .... i wybrać mała, szarą, niepozorną kopertę.powodzenia.
strategia strusia
strategia strusia 5.02.2018, 15:15
Zdzichu, kasiu, w starostwie weźcie się po prostu do pracy i przeczytajcie umowę, do której przestrzegania zobowiązał się starosta. To starosta miał obowiązek bieżącego dbania o utrzymanie drogi, podejmowania prac interwencyjnych, zabezpieczania jej, to on dostawał na ten cel pieniądze od marszałka. Jeśli mosty straciły nośność, to oznacza, że zaniedbano bieżące naprawy, a właśnie za te bieżące naprawy odpowiadał starosta. Zresztą nie tylko starosta, cały zarząd powiatu. Dlatego bardzo mnie dziwi to, że starosta się nie pojawił na tym spotkaniu, bo tak naprawdę to do niego powinny być skierowane pytania: dlaczego dopuścił do takiego stanu, dlaczego nie informował gminy, dlaczego nie informował mieszkańców. Marszałek obowiązki te (odpłatnie) przekazał staroście, a ten kasę wziął i do odpowiedzialnosci się nie poczuwa.
Zdzichu
Zdzichu 5.02.2018, 12:53
Co Czarnecki ma do remontu dróg wojewódzkich - przecież odpowiedzialnym za to jest marszałek co było wielokrotnie podkreślane podczas spotkania, w którym miałem nieprzyjemność uczestniczyć. Nie wiem czy on został zaproszony na to spotkanie bo nie było o nim ani słowa. Dziękuje za zaangażowanie Pana Głowacza - jest pan naprawdę konkretnym gościem.
kasia
kasia 5.02.2018, 10:41
Gdzie tylko pojawia się jakiś wątek - tam próbują wkręcić Czarneckiego heheh Kampanię czas zacząć:-) Nie zazdroszczę jemu a przecież to nie jego wina, że Dolnośląska Służba Dróg i Kolei podejmuje takie decyzje (oni są właścicielem tej drogi odpowiedzialnym za remonty) - nie bądźmy śmieszni hehehe
strategia strusia
strategia strusia 2.02.2018, 17:28
Dlaczego w tej sprawie do odpowiedzialności nie został w ogóle pociągnięty starosta lubański? Siedzi cicho, jak struś głowa w piasek. Przecież to on na mocy porozumienia zawartego z DSDiK podjął się przejęcia "kompetencji i praw" na drogach wojewódzkich, w tym na drogach 357 i 358. Dzięki temu dostawał corocznie dużą dotację na "wykonywanie robót interwencyjnych, robót utrzymaniowych i zabezpieczających oraz przeciwdziałanie niszczeniu dróg przez ich użytkowników". Skoro stan mostów jest taki, że trzeba grubych remontów, to oznacza, że winne są lata zaniedbań i brak bieżących napraw.Ale to stała strategia, jak biegać po ordery to pierwszy, a jak rozwiązać problem ludzi, to umyć ręce i udawać, że jego to nie dotyczy. A druga sprawa, jak we Wrocławiu robią remonty, to budują mosty zastępcze. Ale nie dla nas takie luksusy...Tutaj treść porozumienia starosty lubańskiego z DSDiK z 2017, ale były też na wcześniejsze lata: http://edzienniki.duw.pl/du...
wkurzony
wkurzony 3.02.2018, 17:46
Słuszne spostrzeżenie- gdzie Starosta Czarnecki? Na zebraniu tez go nie widać. Przecież to problem nie tylko gminy. Jak można było dopuścić do takiego stanu. Remont tej drogi wojewódzkiej był przygotowywany od dawna. Kilka razy Starosta zdążył się tym pochwalić, jakby to była jego zasługa, a teraz milczy. Brakło wyobraźni i fachowości. Bierzcie się do roboty utracjusze! Już powinniśmy wiedzieć, co zamierzacie!
grześ
grześ 4.02.2018, 11:24
Żeby tego było mało,przeglądy mostów na podstawie których ustawiono ograniczenia są z 2016 roku ,czyli mniej więcej w czasie kiedy przeprowadzony był remont rzeki przepływającej prze Włosień.Druga sprawa od 2016 roku nie poinformowano Urzędu Gminy , mieszkańców i wszystkich zainteresowanych,a od tego czasu można było zrobić objazdy.
Do_prostego_człowieka
Do_prostego_człowieka 2.02.2018, 08:21
Może pan dyrektor siedząc we Wrocławiu myśli że w każdej miejscowości w Polsce można każdy most objechać na kilka sposobów jak we Wrocławiu?
Herakliusz
Herakliusz 1.02.2018, 21:22
Wszelka krytyka "tfórcóf" - DOBREJ ZMIANY będzie eliminowana z całą bezwzględnością jak kłamstwa podlegające ustawie o IPN. Decyzje ekipy rządzącej są jedynie słuszne i nie podlegają rewizjom. Włosień to gmina Platerówka - a Platerówka to samodzielny batalion kobiecy Plateranki a Plateranki to .....pupilki generała Piotra Jaroszewicza, a generał to .....I wszystko jasne!
Erwin Rommek 1945
Erwin Rommek 1945 2.02.2018, 13:12
uwazajcie na tego Herakliusza bo to Diabel w ornacie ktory ogonem na msze dzwoni :D Pomiot szatanski to ktory was mamic bedzie pieknymi slowami a jak juz bedziecie ku niemu nachyleni tak wam cyrograf nastawi i tak pioro w reke wsadzi ze nawet sie nie spostrzecie :D Slam immundum die maro a tfu tfu herakliuszu :D
grześ
grześ 1.02.2018, 22:06
Użyłeś słowa "Plateranki" więc wiesz co to słowo oznacza ,powiem ,że osiedliły się tutaj PLATERÓWKI,i nie mieszajmy tych pionierek do treści zawartej w artykule ,obrażasz ich pamięć ,ich rodziny i wielu z nas tutaj mieszkających
Herakliusz
Herakliusz 2.02.2018, 09:31
(...) Platerówki lub, jak zwykliśmy tutaj mawiać, plateranki, są dumą lokalnej parafii. Pamiętam opowieści swojego poprzednika o Weronice Telidze, która musiała zapłacić za leczenie gruźlicy swojego męża, mimo że w latach socjalizmu chorobę tę leczono za darmo. Taka była kara za odmowę zorganizowania kołchozu.Ks. Franciszek Muchahttps://gosc.pl/files/old/g...
Herakliusz
Herakliusz 2.02.2018, 09:22
Wasza Czcigodność!Właśnie - słusznie zwróciłeś uwagę. Użyłem tego określenia bo tak ich zakwalifikowała "nowa słuszna władza" - właśnie dla odróżnienia od Platerówek - jak się same nazywały.Ich pamięć obrażono już dostatecznie a udział w tym miał pewien lubański funkcjonariusz WOP.Natomiast co do samej nazwy. Obecnie nie ma już o o co kruszyć kopii.II LO im. Emilii Plater w Sosnowcu od ponad 20 lat organizuje Ogólnopolski Turniej Jednego Wiersza o Laur Plateranki dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych. Plateranki a nie Platerówki.
grześ
grześ 2.02.2018, 10:37
a tutaj masz wyrok sądu ,http://wyborcza.pl/1,153803...
grześ
grześ 2.02.2018, 10:37
""Plateranki a nie Platerówki."" - dalej tkwisz przy swoim ...PLATERÓWKI,nie Plateranki . Plateranki jak dobrze wiesz dopasowano od markietanki ,w określonym celu.Ciebie, ktoś przed chwilą zakwalifikował jako "bo to głupek"-czy tak należy się do Ciebie zwracać ?
Do_prostego_człowieka
Do_prostego_człowieka 2.02.2018, 08:19
Nie zwracają na Herlakiusza uwagi, bo to głupek. On jak raz na godzinę nie walnie takim "inteligentnym" komentarzem, to dostaje czkawki.
demotywator
demotywator 4.02.2018, 18:53
Doucz się, poczytaj trochę - zmienisz zdanie, co do Herakliusza.

Pozostałe