Wycinki drzew w parku na Kamiennej Górze

  • 28.02.2018, 16:44
  • red. / ŁCR / Zl
Wycinki drzew w parku na Kamiennej Górze
W ubiegłym tygodniu rozpoczęły się prace porządkowe w lubańskim parku na Kamiennej Górze. Wycinka kilkudziesięciu drzew przeraziła lubaniaków, którzy wybrali się na zimowy spacer. Droga redakcjo... Proszę o wyjaśnienie, czy w ostatnim czasie do Lubania przybył Minister Szyszko?! Już tak na poważnie, chodzi o to co dzieje się w parku na Kamiennej. Przypomina to rzeź niewiniątek – czytamy w liście od czytelnika.

Drzewa powycinane a jest to przecież zabytek. Rozumiem drzewostan zagrażający bezpieczeństwu, ale młode zdrowe drzewka? W ostatnim czasie nie "wiało" przecież tak mocno... już zrobiła się polana, a jest jeszcze masa drzew zaznaczona do „odstrzału” - martwi się mieszkaniec Lubania. W podobnym tonie pytania zadawało jeszcze kilka osób.

Prace, które obserwujemy w parku na Kamiennej Górze to szczegółowo zaplanowana wycinka, która odbywa się pod czujnym okiem ogrodnika i projektanta zieleni oraz konserwatora zabytków. Zdajemy sobie sprawę, że to nie przekona wszystkich, dlatego postaramy się wyjaśnić czym podyktowana jest wycinka i jaki cel jej przyświeca.

Zacznijmy jednak od początku
Początki parku na Kamiennej Górze datują się na pierwszą połowę XIX wieku. Przez kilka dekad ówcześni mieszkańcy Lubania sporym wysiłkiem obsadzali i upiększali zbocza wznoszącej się nad miastem góry. Sadzonki do nasadzeń kupowano za marki ze składek, przywożono je również z zagranicznych wojaży mieszkańców. W ten sposób między rokiem 1828 a 1892 stworzono park obfitujący w dużą ilość krzewów, rabat, oryginalnych drzew i słonecznych polan doskonałych do wypoczynku. Wszystko to powstało według projektu zgorzeleckiego ogrodnika Herbiga. Przez kolejne lata obszar parku powiększano i prowadzono kolejne nasadzenia. Po I wojnie światowej wybudowano cztery korty tenisowe, a w roku 1938 kompleks basenowy. Tym sposobem Kamienna Góra była miejscem wycieczek dla całych rodzin i dawała możliwości aktywnego spędzania czasu.
Po II wojnie światowej nowi mieszkańcy Lubania mieli inne zmartwienia niż zajmowanie się parkiem. Zmiany przyniósł dopiero rok 1971. Wówczas wykonano projekt rewitalizacji, w ramach którego w ciągu kolejnych paru lat powstał amfiteatr, asfaltowe aleje wykonano oświetlenie i przeprowadzono nowe nasadzenia. Przez kolejnych kilka dekad nikt nie interesował się bujnie rosnącą roślinnością. Powoli park zaczął tracić swoje walory i zamieniał się w las. Z początkiem lat 90. przeprowadzono prace porządkowe, usunięto bujnie rosnące krzewy i odsłonięto zarośnięte aleje. Czas mijał, drzewa rosły, a park zaczął przypominać gęsty las. Następnie dopiero w roku 2014 przeprowadzono inwentaryzację drzewostanu i zaczęto przygotowywać projekt rewitalizacji parku.

W końcu dotarliśmy do dnia dzisiejszego. Wycinka, którą obserwujemy, to realizacja pierwszego etapu przywracania parkowi jego funkcji... parkowych. Czyli zapowiadana od kilku lat rewitalizacja i stworzenie z parku jednej z największych atrakcji Lubania. 

Dla porządku przypomnijmy. Zgodnie z definicją, park to teren rekreacyjny, przeważnie z dużą ilością flory, w tym często zadrzewiony. W miastach ma charakter dużego, swobodnie ukształtowanego ogrodu z alejami spacerowymi. Aby zrealizować tę piękną wizję, trzeba zacząć od prozy życia, czyli porządków. Oznacza to niestety wycinkę części drzew, niekiedy całkiem sporych.

To są niepopularne decyzje i patrząc na wielkość drzew, można czuć żal – tłumaczy Tomasz Bernacki, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska i Gospodarki Przestrzennej UM Lubań – Niestety już w 2015 roku dendrolog po dokładnej analizie drzewostanu powiedział, że jeśli nic nie zrobimy z tym parkiem, to stracimy pomniki przyrody – rzadkie, wiekowe drzewa. Sytuację w parku porównałbym z zaniedbanym ogrodem. Bardzo zresztą pięknym, pełnym rzadkich i cennych okazów ogrodem. To co samo się wysieje rośnie bardzo bujnie i odbiera światło, przestrzeń i pożywienie roślinom, które stanowią o pięknie tego ogrodu. Ktoś je wysiał, ktoś je wyhodował, ktoś doskonale zaplanował ich położenie. Ale o ogrody trzeba dbać. W parku mamy do czynienia z dziesiątkami lat zaniedbań. Możemy przygotować się na obumieranie pomników przyrody, przytłoczonych „drzewnymi chwastami”, albo zacząć działać. 

Ocena stanu parku wykonana w 2015 roku nie była łagodna – od zaniedbanego drzewostanu po wytyczone niezgodnie z pierwotnymi założeniami alejki ze zdewastowanej masy bitumicznej. 

Zachwycamy się słynnymi parkami - Łazienkowskim czy Saskim, a zapominamy, że nasz park spełniał niegdyś taką samą rolę, tylko na nieco mniejszą skalę – mówi Agnieszka Wierzbicka, kierowniczka Regionalnego Centrum Edukacji Ekologicznej w Lubaniu. - Dlatego władze miasta podjęły się ambitnego zadania ożywić roślinność, skały, krajobraz i ludzi. Brzmi to nieco dziwnie, ale np. życie wielu drzew jest poważnie zagrożone. Skały bez działań ochronnych się rozsypią. Zachwycający krajobraz opisywany w starych przewodnikach pozostanie tylko na ich kartach, a ludzie będą park traktowali tak, jak to teraz obserwujemy.

Na podstawie analiz powstał kompleksowy projekt zagospodarowania zieleni, wszystko oczywiście uzgodnione z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków. W projekcie wskazane są wszelkie konieczne działania – nasadzenia i porządki. Czas był już na to najwyższy. Szalejące w ostatnich miesiącach orkany powaliły kilka drzew, każdy nowy stanowił zagrożenie. Pierwsze prace już przeprowadził Zakład Gospodarki i Usług Komunalnych pod ścisłym nadzorem specjalistów, zgodnie z procedurą postępowania, mówiącą, że takie roboty przeprowadza się poza okresem lęgowym ptaków, najlepiej zimą. Wszelkie dalsze ruchy będą wykonywane już przy ścisłej współpracy z ornitologiem. I tak powoli będzie zmieniało się oblicze perły Lubania. 

Oprócz prac związanych z drzewostanem i zielenią planujemy w tym roku odtworzenie historycznego układu alejek i odpowiednią dla nich nawierzchnię - zapowiada Arkadiusz Słowiński, burmistrz Lubania. - Bardzo ważne jest także oświetlenie parku, planujemy wymianę na LED i doprowadzenie oświetlenia do kociołka. Na pewno zlecone zostaną także prace metodą alpinistyczną na ścianie bazaltowej, żeby oczyścić skałki z samosiewów. Nie do pomyślenia by było, gdybyśmy teraz zaniedbali ten park. Gdy widzi się, jak tam mogło by być, to aż serce boli, żeby tak to zostawić. Mamy też większe plany, ale najpierw trzeba uczynić to miejsce zadbanym i przyjaznym.

Kamienna Góra. Koncepcja - Model PDF do pobrania

red. / ŁCR / Zl

Zdjęcia (19)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (12)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

megafaka
megafaka 9.03.2018, 21:56
..to może zrobić tam jeszcze np. tor dla Quadów....:)
nuqqq
nuqqq 1.03.2018, 20:31
Drzewo [opał] kierunek ul. Parkowa?.
kolega
kolega 1.03.2018, 20:12
zgiuk coś zrobi chyba chodniki pozamiata
Mariola
Mariola 1.03.2018, 17:49
Bardzo dobrze że wycinają te chaszcze bo strach było spacerować.
Nowy
Nowy 1.03.2018, 12:45
Odwierty też pewnie w celu upiększenia parku będą prowadzone. Zarządzającym obiecali udział pewnie, i nagle ch*j z drzewami, zabytkami i innymipierdolami. Sprzedajne ku*** i tyle.
Nowy
Nowy 1.03.2018, 12:41
Odwierty też dla "upiększenia" będą przeprowadzane pewnie. Radni, czy inni zarządzający usłyszeli, że może coś jest pod ziemią, i sprzedali się za udział:/
Alek Kia
Alek Kia 1.03.2018, 08:58
a co z pniakami po wycietych drzewach,czy będą zaszpecać wygląd ,,Parku,, czy też tak pozostaną jak np w parku przy Łużyckiej...
Daro
Daro 1.03.2018, 08:31
a może to ma związek z tym? https://www.tvn24.pl/wrocla...
Mieszkaniec
Mieszkaniec 28.02.2018, 22:42
Jest to bardzo dobry pomysl, jestem zachwycona tym, że ktoś jeszcze na to wpadł i realnie dziala! Z opowiesci mojego dziadka już dawno temu zrozumialam, że park stracil swoj dawny urok. Mysle jednak, że Kamienna Gora stanowi jeden z tak waznych atutow Lubania i stanowi niejako wazny punkt społecznie, to warto przed zaczęciem prac poinformowac mieszkancow o dopracowanym planie. Ludzie są zatroskani i maja prawo, bo to dobro wspólne.
Sade
Sade 28.02.2018, 19:24
Ja nie mogę ale gniot. Autor tego artykułu nie ma lekkiego pióra. ŁCR czy u was nikt nie czyta swoich wypocin?
Gizmo
Gizmo 28.02.2018, 22:20
Tam ( i tu ) mają nieco zaniżone IQ, więc nie licz na obiektywizm. Bardziej nurtuje pytanie, komu przypadnie wycięte drzewo?
Herakliusz
Herakliusz 2.03.2018, 21:31
I to jest najważniejsze w tej całej operacji. Drzewo po wycięciu staje się drewnem... A jakie zastosowanie ma drewno, po wysuszeniu...?U nas na Parkowej wiedzą doskonale.

Pozostałe