W zakręcie na dwóch kołach

  • 12.03.2018, 13:17
  • red.
W zakręcie na dwóch kołach
Najprawdopodobniej nadmierna prędkość była przyczyną dachowania do jakiego doszło dziś około  10. na drodze łączącej Lubań z autostradą A4. Na szczęście nikt nie ucierpiał.

Do dachowania doszło na drodze wojewódzkiej 296, gdy kierowca terenowego Suzuki wychodził z zakrętu tuż przed Pisarzowicami.

Jak wyjaśniał nam pasażer Suzuki, gdy jechali w stronę Lubania w zakręcie zaczęło rzucać autem. Kierowca nie zdołał opanować samochodu, który dachował na drodze i kolejne kilkadziesiąt metrów sunął po asfalcie, aby ostatecznie zatrzymać się nie wypadając nawet z drogi.

Z kolei świadkowie zdarzenia, którzy podróżowali autem jadącym z naprzeciwka twierdzą, że gdy zobaczyli Suzuki w zakręcie to jechało już na dwóch kołach, by po chwili przewrócić się i dachować.

Najprawdopodobniej tylko dzięki frezom w asfalcie auto utrzymało się na drodze, a nie wpadło w poślizg i poleciało w rosnący przy drodze las. Kierowca Suzuki i jego pasażer wyszli ze zdarzenia jedynie z drobnymi potłuczeniami.

Sprawca zdarzenia otrzymał w takiej sytuacji najwyższy możliwy mandat w wysokości 500 zł. Do czasu usunięcia pojazdu ruch na drodze odbywał się wahadłowo.

red.

Zdjęcia (13)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Herakliusz
Herakliusz 12.03.2018, 18:54
Przecież temu idiocie powinni zatrzymać prawo jazdy... Wczoraj jechałem ta droga z kolegą który też jest tego zdania. Tylko idiota może w ten zakręt wchodzić na dwóch kołach.

Pozostałe