×

Przedwyborcze przepychanki

  • 14.06.2018, 11:50
  • red.
Przedwyborcze przepychanki
Na pół roku przed wyborami samorządowymi dyskusja na temat rozwoju Lubania nabiera rumieńców. Kandydaci do stołków zaczynają wytykać błędy tym, którzy na tych stołkach już siedzą. W ostatnim czasie przyczynkiem do tego były wyniki naboru do rządowego programu odbudowy dróg lokalnych. Jak się okazało, Lubań z tych środków w ogóle nie skorzystał.

O rządowych pieniądzach na rozwój dróg lokalnych pisaliśmy już w marcu tego roku w tekście „Czy Lubań skorzysta z dotacji?”. Informowaliśmy, że Dolny Śląsk otrzymał rekordowe środki na ten cel i pytaliśmy włodarza Lubania czy z tych pieniędzy skorzysta i wyremontuje ul. Głowną, która jest w opłakanym stanie.

Już wówczas Arkadiusz Słowiński, burmistrz Lubania nie dawał zbyt wielkich nadziei i mówił dla eLuban.pl:

- Przyglądamy się temu, najpierw jednak musimy poznać szczegółowe warunki na jakich dotacja jest udzielana. (...) Jak na razie mamy zlecone projekty na ulicę Szkolną, Tkacką, Mostową i w budżecie na ul. Główną środków na razie nie ma. Być może jeśli środki te zostaną rozłożone na dwa lata jest szansa, że po te pieniądze sięgniemy – usłyszeliśmy wówczas od Arkadiusza Słowińskiego.

W marcu niestety informacja ta nie pobudziła dyskusji ani radnych, ani przyszłych kandydatów, a mogła mieć wpływ na decyzje magistratu. Za to teraz, po ogłoszeniu wyników naboru adwersarze Arkadiusza Słowińskiego drą szaty, publikując grafikę opatrzoną komentarzem.

O komentarz do wyrażonej krytyki poprosiliśmy Arkadiusza Słowińskiego, ten szeroko ustosunkował się do sprawy:

Z tego obrazka wynika, że dowolną ulicę w Lubaniu można by remontować z wykorzystaniem dotacji rządowych. Nie jest to zgodne z prawdą. Byłoby pięknie, gdyby to wyglądało tak, że widząc, że jest gdzieś paląca potrzeba, możemy wybierać z palety dostępnych dofinansowań lub liczyć na 100 lub przynajmniej 75%, że jakiś nabór będzie w najbliższym czasie. Jest odwrotnie. W ogłaszaniu programów rządowych nie ma żadnej regularności i przewidywalności. Proza naszego życia wygląda tak: widzimy pilną, czasem wiele lat czekającą potrzebę remontu, zaczynamy wieloetapowy, złożony proces robienia dokumentów. I wtedy możemy ewentualnie życzyć sobie w głębi ducha, żeby może, akurat, w tym czasie zdarzyła się jakaś możliwość dofinansowania. I żeby nie okazało się na przykład, że można aplikować tylko na określony rodzaj dróg, albo że owszem, coś by można było, ale coś innego niż zaplanowaliśmy a do tego trzeba by mieć już gotową całą dokumentację z pozwoleniem na budowę włącznie.

W momencie ogłaszania naboru na program wspomniany na obrazku nie było w Lubaniu drogi, na którą można by było aplikować.

Dodam jeszcze, że gdybyśmy kierowali się tylko kryterium „na co na pewno dadzą” (a i tu nie ma oczywistości), to mieszkańcy Lubania nigdy nie doczekaliby się remontów ulic takich jak: Starolubańska, Wyspowa, Moniuszki, Spółdzielcza, Robotnicza, budowy dróg „awaryjnych” a dalej planowanych ulic: Grunwaldzka, Tkacka, Mostowa czy jeszcze w dalszych planach: Szkolna, Mikołaja czy Jagiellońska (łącznik ze Słowackiego i Fabryczną Osiedle).

Mnie w ogóle trudno jest dyskutować z taką wizją rozwoju miasta jaką kreślą co niektórzy „przyszli kandydaci”. Zawsze podkreślałem, że burmistrza i samorządowców nie obowiązuje tylko myślenie, na co dają pieniądze, ale przede wszystkim to czego potrzebują ludzie. Wiem, że robienie drogi po drodze, ulicy po ulicy oraz remontów z własnych środków może być krytykowane. Robimy to już jednak przez 8 lat - można się jakoś przyzwyczaić. Choć trudno mi zrozumieć obecnie rozpętaną „histerię”.

Jeśli chodzi o kondycję finansową miasta, to co roku można przeczytać obszerne komentarze na ten temat wieloletniego Skarbnika Gminy Miejskiej Lubań Mariana Zwierzańskiego, który wraz ze mną ręczy za stabilną sytuację miejskiej kasy. Gospodarujemy tak, by mieć na wkład własny do pozyskanych dotacji, zabezpieczyć bieżące potrzeby, realizować wieloletnie plany i inwestycje, o kolejności których zadecydowali radni. Miasto Lubań pozyskuje też pieniądze na potrzebne inwestycje i przedsięwzięcia.

Wracając do programu rządowego – pojawiają się spekulacje, że mogliśmy się starać o dofinansowanie budowy drogi do zakładu Automatec (tzw. zachodniej obwodnicy miasta). Jest to absurdalna propozycja, zważywszy, że zarządca drogi krajowej, do której miałaby ona prowadzić nie zgadza się na żadne inne skrzyżowanie jak kosztujące kilka milionów rondo turbinowe. Które – notabene – proponował abyśmy zbudowali sami. Absurd tej propozycji, czyli aplikowania o środki na obwodnicę polega również na tym, że nie jesteśmy w stu procentach właścicielami gruntów, przez które wspomniana droga ma prowadzić. Z kolei koszt remontu ulicy Głównej to mniej więcej tyle, ile poświęcamy na inwestycje w jednym roku. Nawet, jeśli zaczniemy robić dokumentację i starać się o takie lub inne dofinansowanie, to nie może się okazać, że wtedy nie zrobimy czegoś innego, ważnego, zgłoszonego przez mieszkańców, zaplanowanego przez Radę Miasta Lubań. Ważymy racje, kalkulujemy. Los ulicy Głównej nie jest jeszcze przesądzony.

Cała dyskusja jest niewątpliwie spóźniona, a mieszkańcy ul. Głównej mogą odnieść wrażenie, że ich sytuacja jest wykorzystywana do politycznych rozgrywek. W tej nieco spóźnionej dyskusji jest jednak kilka pozytywnych aspektów.

Po pierwsze - mówi się. Po drugie, okres przedwyborczy jest jedynym czasem, kiedy mieszkańcy są wysłuchiwani z wyjątkową uwagą. Po trzecie, jeżeli chodzi o ministerialne dotacje na odbudowę dróg lokalnych jeszcze w tym roku jawi się światełko w tunelu. Stąd mamy nadzieję, że słowa burmistrza - los ul. Głównej nie jest jeszcze przesądzony, nie są jedynie rzuconymi na wiatr.

Wynika to z oświadczenia premiera Mateusza Morawieckiego, który zapowiedział utworzenie jesienią specjalnego funduszu na drogi samorządowe w wysokości 5 mld zł. Stało się to w poniedziałek podczas odprawy z wojewodami, poświęconej właśnie programowi rozwoju dróg lokalnych.

„Planujemy jesienią utworzyć fundusz, gdzie będzie również możliwość budowy dróg lokalnych w cyklach dwu- i trzyletnich. Bo samorządowcy nam sygnalizowali, że ta konieczność zamknięcia remontu lub budowy drogi w trakcie jednego roku kalendarzowego była znaczącym utrudnieniem od strony praktycznej".

Aby jednak światełko w tunelu stało się ciałem potrzebne są pieniądze na wkład własny i złożenie wniosku. Dlatego dziś ponownie zadajemy pytanie - Czy Lubań w końcu skorzysta z ministerialnych dotacji?

red.
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (10)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

ciekawy
ciekawy 17.06.2018, 00:24
No dobra. a kim są Ci „przyszli kandydaci” ?? Daszkiewicz? Ktoś jeszcze?
Beata
Beata 14.06.2018, 18:37
Lans, lans i jeszcze raz lans przez 4 lata nie robił nic a teraz w roku wyborczym chce błyszczeć. Wystarczy porozmawiać z pracownikami MDK czy MOSiR, którzy dzięki szalonym pomysłom Pana burmistrza pracują po 10 -12 godzin od poniedziałku do niedzieli, aby szanowny burmistrz mógł się lansować na imprezach. Niby taki kulturalny i prosportowy a jak wygląda dom kultury, hala sportowa czy basen każdy widzi.
Jarek
Jarek 14.06.2018, 17:40
To ja może z innej beczki ale też o dotacjach rządowych. Był czas dotacji na budowę Orlików boisk i obiektów sprtowych. I co? I g...no ! W tym czasie w Lubaniu powstał jeden Orlik przy szkole nr 4. Inne miasta a nawet wioski pobudowały po parę takich obiektów. Burmistrz miał i ma to w ...nosie. Facet całkowicie oderwany od rzeczywistości!!! Pisze wiersze na Facebooku i zachwyca się padającym deszczem czy śniegiem ! Żenada!. A co np z bezrobociem i miejscami pracy w Lubaniu? Poza tym tak zadłużył miasto jak nigdy wcześniej. Kiedy i kto teraz spłaci te długi zaciągnięte przez 8 lat ?!!
jacek
jacek 14.06.2018, 15:21
Nie można była odpowiedzieć panie burmistrzu, że ”przez 8 lat swoich rządów nie pozyskałem środków unijnych, ani rządowych na remont dróg”? To, że inne miasta dostały, to wielki ich spisek na moją osobę :) A tak wyszedł artykuł sponsorowany, z durnym tłumaczeniem wyborczym.Przy okazji, dlaczego tak obszernie nie odpowiedział w temacie zastrzeżeń sanepidu i rodziców odnośnie kąpieli w fontannie w parku? Tak szeroko komentowane na eluban
Ronald Reagan
Ronald Reagan 14.06.2018, 15:13
Mamy nieudolne władze. Kiedyś w agencji rozwoju miasta była komórka do pozyskiwania dotacji i działała (m.in. remonty elewacji w rynku). Ale to było za Rowińskiego. Komórka została zlikwidowana i obecnie agencja rozwoju miasta stała się agencją propagandową burmistrza. Żadnych konkretnych działań, lanie wody.
Janek
Janek 14.06.2018, 14:12
A co by zmieniła dyskusja kilka miesięcy temu, która zresztą w jakiejś tam formie jak można doczytać była? Przecież nasi radni i tak głosują to co burmistrz zaleci, brak im jakiejkolwiek samodzielności, takich mieszkańcy wybierają takich mamy! A później żale jak coś trzeba we własnej sprawie wywalczyć a nikt słuchać nie chce
jagoda
jagoda 14.06.2018, 14:02
Niestety prawda jest taka, że nasz włodarz uważa się za alfę i omegę i nie potrzebuje żadnego wsparcia. Trzeba jasno zauważyć, że jesteśmy jako Lubań białą plamą na mapie jeżeli chodzi o wszelkie pozyskiwanie funduszy zewnętrznych. Inne miasta współpracują z pozostałymi samorządami po to, aby wspólnie pozyskiwać fundusze. Niestety nasz burmistrz nie ma z kim bo z większością po prostu nie rozmawia, uważając ich za beton. Obrósł w piórka i nie widzi sensu integracji z innymi samorządami o województwie nie wspomnę. Taki burmistrz to koszmar !!!
Gość z przypuszczeniami
Gość z przypuszczeniami 14.06.2018, 15:01
A ptaszki ćwierkają, że sąsiedzi uważają go za błazna. Czy da się współpracować z kimś kto by chciał być wyłączna twarzą wszystkiego i żeby inni dawali a ob tylko brał? Nie wiem czy też zauważyliście, że już każda impreza w mieście, niezależnie kto ją organizuje jest pod patronatem Burmistrza, który wciśnie się wszędzie na gotowe i tylko bryluje - mnie by było zwyczajnie wstyd tak robić! Ale to tylko moje zdanie na ten temat.
Gość z przypuszczeniami
Gość z przypuszczeniami 14.06.2018, 13:34
Wydaje mi się, że to tłumaczenie to przykrywka dla nieudolności w ubieganiu się o dofinansowanie, dla braku orientacji w tym co, gdzie i kiedy będzie można uzyskać. Może gdyby nie nie najlepsze stosunki z sąsiednimi władzami, to by od nich coś się dało dowiedzieć. Bo u sąsiadów się dzieje, potrafią się wstrzelić w czas. Ale to tylko moje zdanie na podstawie moich obserwacji
Mieszkaniec Lubania
Mieszkaniec Lubania 14.06.2018, 13:29
Cytując: [...] jeśli zaczniemy robić dokumentację i starać się o takie lub inne dofinansowanie (na ul. Główną - dopisek), to nie może się okazać, że wtedy nie zrobimy czegoś innego, ważnego, zgłoszonego przez mieszkańców [...]Całe szczęście, że się burmistrz wypowiedział i jasno określi, że ul. Główna nie jest niczym ważnym. Przecież on tam nie mieszka, Skarbnik też się wyprowadził , po co komu taka droga? Są ważniejsze sprawy - np. droga awaryjna do osiedla Piast, która cały rok jest zamknięta i służy głównie działkowcom (nie wiem czy nadal ale kiedyś chyba sam Burmistrz był jednym z tych działkowców), a być może czasami może tamtędy szybko dojść do Biedrony na osiedlu. A my mieszkańcy Głównej możemy sobie koła pourywać, a co tam!

Pozostałe