×

Co mogą rodzice w szkole?

  • 6.09.2018, 12:23 (aktualizacja 05.10.2018 14:39)
  • aba/
Co mogą rodzice w szkole?
W szkołach ruszają pierwsze zebrania, a na nich pytanie: „Kto chce być w trójce klasowej?”. Przypominamy, co może rada rodziców.

W skład szkolnej rady rodziców wchodzi po jednym przedstawicielu rady klasowej, wybranym w tajnych wyborach przez zebranie rodziców uczniów danego oddziału. Wybory odbywają się na pierwszym zebraniu w nowym roku szkolnym.

Ministerstwo Edukacji Narodowej opracowało przewodnik „Rady rodziców. Kompetencje i zasady działania”. Omawia w nim m.in. kwestie związane z gromadzeniem i wydawaniem środków.

Jak przypomina MEN, fundusze rady gromadzone są w oparciu o dobrowolne składki. „Rada nie może w żadnym przypadku ustalać jakichkolwiek obligatoryjnych opłat, ani dla rodziców, ani innych osób (podmiotów) działających wokół szkoły” – zaznacza MEN.

Pieniądze mogą pochodzić także z „innych źródeł”, przy czym ustawa nie definiuje bliżej tego zapisu. Przyjmuje się, że mogą to być wszelkie inicjatywy podejmowane przez rodziców wokół szkoły jak np. kiermasze, aukcje, sprzedaż wytworzonych produktów przez rodziców, darowizny dla szkoły z przeznaczeniem na fundusz rady rodziców itp.

Zgodnie z dyspozycją zawartą w ustawie rada rodziców ustala w regulaminie – zasady wydatkowania środków finansowych.

„Środki rady rodziców mogą być gromadzone i rozdysponowywane w oparciu o reguły księgowe szkoły i na zasadach z nich wynikających” – podkreśla MEN.

MEN podkreśla, że jedynym celem, na jaki można wydatkować zebrane środki finansowe, jest – „wspieranie działalności statutowej”.

„Należy przez to rozumieć wspieranie celów i zadań szkoły – jako instytucji oświatowo-wychowawczej, zajmującej się kształceniem i wychowaniem. Nie może być tu mowy o wydatkach zapewniających bieżącą organizację pracy szkoły” – wskazuje MEN.

Za bieżącą działalność szkoły odpowiada bowiem organ prowadzący szkołę, czyli gmina lub powiat, do których zgodnie z ustawą należy zapewnienie warunków działania szkoły, remontowanie obiektów szkolnych czy wyposażenie szkoły w pomoce dydaktyczne .

„Nie jest zatem dopuszczalna prawem sytuacja, w której środki rady rodziców są przeznaczane na elementarne potrzeby uczniów – ławki, szafki itp.” – instruuje ministerstwo w poradniku.

Rada rodziców może natomiast finansować nagrody dla uczniów, wycieczki i imprezy szkolne oraz - ponadstandardowe wyposażenie szkoły, ponadstandardowe środki dydaktyczne. „Każdy organ prowadzący dokonuje zakupów wyposażenia szkoły wg określonych standardów, najprawdopodobniej jednolitych dla wszystkich szkół w danym samorządzie. Jeżeli rada rodziców zadecyduje o zakupie jakościowo lepszego wyposażenia szkoły (sprzętu edukacyjnego np. tablicy multimedialnej, w którą nie są wyposażane standardowo szkoły danego samorządu – to taki zakup jest możliwy” – ocenia MEN.

Zdaniem MEN w regulaminie działalności rady rodziców powinien też być wskazany tryb konsultacji w przypadku zaistnienia wątpliwości, co do przeznaczenia środków.

„Stosowny tryb mógłby przewidywać każdorazowe wystąpienie w takim przypadku (zapytanie) – do organu prowadzącego w trybie art. 57 ustawy Prawo oświatowe” – podpowiada resort.

Pod koniec czerwca Najwyższa Izba Kontroli poinformowała o nieprawidłowościach w wydawaniu środków z funduszu rady rodziców. W połowie skontrolowanych szkół zamiast na działalność dydaktyczno-wychowawczą pieniądze te przeznaczono również na remonty urządzeń i pomieszczeń szkoły oraz zakup wyposażenia. Według NIK w ten sposób rady rodziców wyręczały organ prowadzący szkołę, do którego zadań należy wykonywanie remontów obiektów szkolnych oraz wyposażenie szkoły w pomoce dydaktyczne.

aba/
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Herakliusz
Herakliusz 9.09.2018, 13:47
https://uploads.disquscdn.c...Program PiSu 500+ pozwolił milionom Polaków stanąć na nogi i wreszcie poczuć dobrobyt i dostatek. Żyć godnie, realizować swoje marzenia na wyciągnięcie ręki. Tak ciężko im było.Teraz i piwko... i papieros.... I nawet posiedzieć dużej można.
leon_zarawdowiec
leon_zarawdowiec 8.09.2018, 22:29
"Religia powinna zostać w kościołach, nie powinno być jej w szkole publicznej" – pisze autor petycji, podpisany jako Piotr G. "Lekcji religii potrafi być w planie lekcyjnym więcej niż istotnych przedmiotów, fizyki, matematyki czy geografii, jeśli ktoś się utożsamia z jakąś religią to powinien brać udział w jej kultach po szkole. Konkordat powinien zostać wypowiedziany jak najszybciej to możliwe, kościół powinien utrzymywać się sam, nie powinien być finansowany z publicznych pieniędzy. Katechezy w szkołach kosztują nas rocznie 1.36 MLD złotych" – kontynuuje. Z oczekiwanych 100 tys. podpisów zebrał do chwili pisania tego tekstu 5 tys". - https://www.o2.pl/artykul/p... -------------------------------------------------Wyciepnięcie reli ze szkół z pozoru jest beznadziejne - w tym znakomicie może pomóc...konstytucyjny zapis! Nie widzę problemu, walka może się powieść i zakończyć sukcesem!!Skoro konstytutkę RP Kościół może łamać nieomal codziennie a zmienić jej w tym p-kcie nie sposób - trzeba skorzystać z zapisu gdzie bykiem stoi iż "Religia kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej MOŻE BYĆ przedmiotem nauczania w szkole"!! "Może" - nie znaczy musi! I tu jest jedyna szansa na wypędzenie Czarnego Diabła ze szkół... jeśli nie ze wszystkich to z tych, które sobie tego nie będą życzyły. Nie wiem czy ktoś zwrócił już uwagę na ten niezmiernie istotny w walce o szkoły wolne od reli-indoktrynerki zapis - jeśli nie, apeluję do zainteresowanych powielajcie i rozsyłajcie do innych organizacji walczących z katolicką odmianą Aspergillus Negris-śmiercionośną dla szkolnictwa, rozumu i przyszłości waszych dzieci Czarną Pleśnią Grobową!!
Herakliusz
Herakliusz 8.09.2018, 22:02
Jak na razie niby wiele. Tymczasem co wyprawia szamaneria rzymsko katolicka w procesie ogłupiania gawiedzi? Bez pytania rodziców.++++++++++++++++++++Poświęcenie plecaków i zajęcia odwołane przez mszę. Gęstnieje atmosfera wokół religii w szkołach. W internecie pojawiła się petycja w sprawie usunięcia lekcji religii ze szkół publicznych. Narasta też krytyka wobec elementów kultu, które odnoszą się do roku szkolnego – mszy dla uczniów czy poświęcenia przyborów szkolnych. Do uczestnictwa w nich namawiają szkoły.https://kobieta.wp.pl/poswi...++++++++++++++++++++++Przy tej okazji Wielebni pedofile mają poletka dla swoich dewiacji.Wpis przedstawiający jedno z takich ogłoszeń wywieszone na drzwiach szkoły jest często komentowane w sieci. Internauci piszą: "Należy domagać się wyprowadzenia religii że szkół. Jej miejsce jest w kościołach i powinna panować zasada dobrowolności"; "To już nie jest śmieszne"; "A jak temperować poświęcony ołówek?".

Pozostałe